Wojciech Szczęsny zabrał głos po odpadnięciu z Ligi Mistrzów, udzielając wywiadu dla programu "FanZone" na kanale TV3. Polak podsumował dwumecz z Atlético i nastroje w szatni Barcelony. Bramkarz odniósł się także do reakcji Hansi Flicka oraz własnej przyszłości w klubie.
Wojciech Szczęsny: To rozczarowanie, bo wszyscy mieliśmy marzenie, żeby wygrać te rozgrywki w tym roku, ale jako drugi najstarszy zawodnik w drużynie jestem dumny z tego, co ten zespół pokazał w tej edycji. Nawet nasz występ na Metropolitano we wtorek był niesamowity. Daliśmy z siebie wszystko, a czasami w piłce to nie wystarcza i trzeba umieć przyjąć porażkę z godnością.
- Myślę, że wiele zależy od zawodników. Ostatecznie to, co zrobiliśmy w tych dwóch meczach, nie wystarczyło, żeby awansować do półfinału, więc choć to frustrujące, trzeba to zaakceptować, iść dalej i walczyć o LaLigę, która jest jedynym trofeum, jakie zostało nam w tym sezonie. Jestem jednak pewien, że ten zespół w najbliższych latach wiele razy wygra Ligę Mistrzów, bo talent i podejście zawodników, jakimi dysponujemy, gwarantują świetlaną przyszłość dla tego klubu.
- Przekaz od Hansiego Flicka do zawodników? Oczywiście, że był rozczarowany. Dał nam kilka dni wolnego, bo do następnego meczu zostało osiem dni, więc chciał, żeby wszyscy odpoczęli i skupili się na LaLidze. I dokładnie to zamierzamy zrobić. Damy z siebie wszystko, żeby dobrze zakończyć sezon, a w kolejnych latach będziemy walczyć o to europejskie trofeum.
- Ja i moja rodzina jesteśmy bardzo, bardzo szczęśliwi. Uwielbiamy tu być. Wiem, że nie będę tutaj przez bardzo, bardzo długi czas, bo nie jestem już najmłodszym zawodnikiem w drużynie, ale to dla mnie fantastyczne doświadczenie i zarówno ja, jak i moja rodzina jesteśmy bardzo wdzięczni za czas, który tutaj spędzamy.
Komentarze (18)