"W klubie uważa się, że w końcówce sezonu, przy braku Raphinhi (kontuzja) oraz nieregularnej formie Roberta Lewandowskiego, Ferrana Torresa i Marcusa Rashforda, młody skrzydłowy został w ofensywie praktycznie sam" - pisze na łamach La Vanguardii Anais Marti. Dziennikarka skomentowała sytuację napastników w kadrze Blaugrany.
Jak podaje Anais Marti, władze FC Barcelony wyznaczyły sobie na lato jasny cel: lepiej otoczyć swoją gwiazdę Lamine Yamala, dokonując kilku ruchów w ataku, by zwiększyć konkurencyjność w Europie. Tak zdaniem dziennikarki wygląda obecnie "mapa ofensywy" Barcelony:
Robert Lewandowski
Przyszłość Polaka, którego kontrakt wygasa 30 czerwca, jest - o ile nie wydarzy się nic nieoczekiwanego - poza klubem. W gabinetach uważa się, że przez cztery lata w barwach Barcelony prezentował wysoki poziom, a przez trzy z nich jego wynagrodzenie rosło. Jednak 21 sierpnia skończy 38 lat, a jego nieregularność strzelecka pokazuje, że jest daleko od swojej najlepszej wersji. Liczby to potwierdzają: w tym sezonie ma 17 goli i 3 asysty w 39 meczach, z czego 12 trafień w lidze - wynik bardzo odległy od 34 bramek zdobytych w poprzednich rozgrywkach ligowych.
Wybrany na prezydenta Joan Laporta był zwolennikiem przedłużenia kontraktu przy obniżce pensji, jednak w klubie będą próbowali zmienić jego zdanie. Mimo dobrych relacji z LaLigą, kierowaną przez Javiera Tebasa, Barcelona wciąż przekracza limit finansowy (na ten moment). Celem jest maksymalny wysiłek ekonomiczny tego lata, by sprowadzić - a przede wszystkim zarejestrować - Juliána Álvareza, związanego kontraktem z Atlético Madryt do 30 czerwca 2030 roku. W klubie trzymają się faktu, że Argentyńczyk nigdy publicznie nie zadeklarował chęci pozostania w Atlético. Nie było jeszcze rozmów między klubami - Barcelona poczeka do rozstrzygnięcia ligi. Tymczasem Lewandowski, mimo że jego rodzina dobrze czuje się w Barcelonie, analizuje inne opcje.
Ferran Torres
Ferran Torres jest bardzo lubiany w szatni Barcelony. Pedri, Dani Olmo, a także Alejandro Balde czy Lamine Yamal tworzą jego najbliższe otoczenie. To właśnie dzięki Yamalowi świętował dublet przeciwko Espanyolowi, kończąc dwumiesięczną serię bez gola. Trafił także w Lidze Mistrzów w rewanżu z Atlético. Łącznie ma 19 bramek w tym sezonie, z czego 14 w lidze.
Dla klubu idealnym scenariuszem byłoby pozostawienie go w kadrze jako zwodnika niżej w hierarchii względem Juliána Álvareza i w takim przypadku zaoferowanie mu przedłużenia kontraktu, by uniknąć jego odejścia za darmo w czerwcu 2027 roku.
Raphinha
Kluczowy element ofensywy i bardzo szanowana postać w zespole. Barcelona odczuła brak jego skuteczności - 19 goli we wszystkich rozgrywkach - w końcówce sezonu, gdy doznał kontuzji w meczu towarzyskim reprezentacji Brazylii. W wieku 29 lat znajduje się też na wyższym poziomie doświadczenia w bardzo młodej drużynie. Ma kontrakt do czerwca 2028 roku.
Marcus Rashford
28-letni napastnik trafił do Barcelony na wypożyczenie z Manchesteru United, z opcją wykupu za około 33 miliony euro. Obniżył swoje wynagrodzenie o 25% (z około 18 milionów euro netto), by ułatwić transfer. Bilans wypożyczenia jest dobry (12 goli i 13 asyst), ale z tendencją spadkową i bez decydującego wpływu. Klub, mając inne priorytety i nie mogąc udźwignąć takiej pensji, woli skupić się na innych ruchach, w tym na pozyskaniu João Cancelo.
Roony Bardghji
Rywalizacja o miejsce jest trudna, gdy podstawowym zawodnikiem jest Lamine Yamal. 19-letni szwedzki skrzydłowy dołączył zeszłego lata i rozegrał zaledwie 616 minut we wszystkich rozgrywkach, zdobywając dwa gole - jeden w lidze i jeden w Superpucharze. Reprezentant Szwecji zagra tego lata na swoim pierwszym mundialu, co może podnieść jego wartość. Ma kontrakt do 2029 roku, a jego przyszłość zależy od niego samego.
Komentarze (27)