Eric García: Myślę, że my zrobilibyśmy szpaler Realowi

Dariusz Maruszczak

20 kwietnia 2026, 16:04

Marca, El Chiringuito

7 komentarzy

Fot. Getty Images

Eric García udzielił publicznie kilku wypowiedzi dotyczących swojej czerwonej kartki ze spotkania z Atlético i odpadnięcia z Ligi Mistrzów. Obrońca przyznał, że niektóre decyzje sędziego były dziwne i trudne do zrozumienia, ale uważa, że nie może zrzucać pełnej odpowiedzialności na arbitra za eliminację Barcelony z rozgrywek.

Lider szatni: Zawsze taki był mój sposób bycia, pomaganie ludziom i kolegom. Jesteśmy bardzo młodą grupą, przy tej kombinacji uważam, że mam dość dużo doświadczenia. Staram się dużo pomagać kolegom.

Odpadnięcie z Ligi Mistrzów: To był mocny cios dla wszystkich. Były momenty, w których wierzyłem, że mamy to w rękach. Wszyscy wiemy, jaki jest futbol. Teraz skupimy się na lidze, która jest nagrodą za regularność. Im szybciej uda nam się ją zamknąć, tym lepiej.

Czerwona kartka w Madrycie: Mieliśmy swoje momenty w tym meczu, gdy zrobiło się 0:2, a potem była okazja na 0:3. Obraz gry drużyny był bardzo dobry. Biorąc pod uwagę niewielkie doświadczenie, które mamy i które dopiero zbieramy, musimy ustabilizować taką grę. Czerwona kartka to kwestia kryteriów, nam zwykle wypada reszka [w znaczeniu - wychodzi coś na naszą niekorzyść, w tym przypadku werdykt sędziego – przyp. red.], a innym zespołom nie tak często.

Zdobycie dwóch tytułów mistrza Hiszpanii: Najpierw ją wygrajmy, a potem będziemy wyciągać wnioski. To nagroda za regularność. Oczywiście wkurzające jest to, że Atlético nas wyeliminowało, także w Pucharze. Nie można jednak umniejszać temu, jaki sezon rozegraliśmy, wygrywając również Superpuchar.

Mundial: Wszyscy piłkarze wiedzą, że przed nami mundial, i chciałbym tam być. Staram się robić swoje. Jeśli selekcjoner uzna, że powinien mnie powołać, będę zachwycony.

Wygranie LaLigi w meczu z Realem Madryt czy szpaler: Jeśli zrobią nam szpaler, to znaczy, że wygraliśmy ligę wcześniej. Więc znasz już moją odpowiedź.

Możliwa odmowa szpaleru: Kiedy rywal wygrywa z tobą rozgrywki, finał albo puchar, trzeba okazać minimum szacunku. Gdyby to zależało od nas, myślę, że zrobilibyśmy szpaler, Realowi czy komukolwiek innemu. Jeśli znajdziemy się w tej sytuacji, zobaczymy, co się wydarzy [uśmiech].

Sędziowanie: W tego typu rozgrywkach zawsze trzeba mieć trochę szczęścia przy podejmowanych decyzjach, to jasne. Ani w pierwszym, ani w rewanżowym meczu nie wypadło na naszą stronę [w nawiązaniu do poprzednich słów o werdyktach sędziowskich]. Nie będę też obarczał sędziów pełną odpowiedzialnością za odpadnięcie, bo to jasne, że były dziwne decyzje, które trudno zrozumieć, ale mieliśmy 180 minut, żeby wykonać swoją pracę. Nie będziemy się tym usprawiedliwiać.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (7)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze