Barça Femení po raz 6. z rzędu w finale Ligi Mistrzyń! Ważny gol Pajor! [WIDEO]

Dawid Lampa, Grzegorz Skowronek, Dariusz Maruszczak

3 maja 2026, 18:23

27 komentarzy

Fot. Getty Images

Barça Femení grała dziś z Bayernem o udział w finale Ligi Mistrzyń. Ostatecznie misja ekipy Pere Romeu się powiodła - wygrana 4:2 dała Katalonkom awans i historyczne osiągnięcie. Jedną z bramek zdobyła Ewa Pajor. 

Od pierwszego gwizdka Stephanie Frappart to piłkarki FC Barcelony ruszyły do ataku. Biorąc pod uwagę, że w Monachium mecz zakończył się wynikiem 1:1, Barça musiała to spotkanie wygrać. Po dwóch minutach gry zawodniczki Pere Romeu przeprowadziły dwie groźne akcje. W 8. minucie meczu bliska strzelenia bramki była Ewa Pajor, a chwilę później nieznacznie pomyliła się Paralluelo.

Pierwsza bramka wisiała jednak w powietrzu. Barça w końcu objęła prowadzenie w 13. minucie po trafieniu Salmy Paralluelo. Hiszpanka wykorzystała genialne dośrodkowanie Caroline Graham Hansen.

Niestety, chwilę po bramce dla Barçy odpowiada Bayern. Fatalna strata Irene Paredes, szybko zawiązana akcja i Linda Dallmann przywraca drużynę z Monachium do gry.

Kibice tłumnie zgromadzeni na Spotify Camp Nou nie mają prawa żałować, że wybrali się dzisiaj na stadion. W 22. minucie meczu na prowadzeniu ponownie piłkarki Barcelony, zamieszanie w polu karnym wykorzystuje Alexia Putellas.

Trafienie na 2:1 uspokoiło sytuację. Piłkarki Bayernu praktycznie nie zapuszczały się już pod pole karne Caty Coll, grę prowadziła Barcelona i miała szanse na podwyższenie wyniku. Więcej bramek w pierwszej części gry jednak nie padło. Po 45 minutach bliżej finału Ligi Mistrzyń była Blaugrana.

Na początku drugiej połowy do rozgrzewki ruszyła Aitana Bonmatí, co wzbudziło entuzjazm Camp Nou. W 55. minucie trybuny już eksplodowały radością, gdy bramkę na 3:1 zdobyła Ewa Pajor. Polka wykorzystała dośrodkowanie Paralluelo po strzale głową, wybiegając przed rywalkę niczym Robert Lewandowski we wczorajszym meczu męskiego zespołu.

Dwie minuty później było już 4:1. Tym razem do siatki trafiła Alexia Putellas, popisując się ekwilibrystycznym uderzeniem. Były wątpliwości, czy dwukrotna zdobywczyni Złotej Piłki nie była na spalonym, ale po analizie VAR trafienie zostało uznane.

W 67. minucie na boisku pojawiła się Bonmatí, dla której był to pierwszy występ od listopada ubiegłego roku. Wejście nie było jednak najlepsze, bo po stracie Hiszpanki gola strzeliła Pernille Harder, ograniczając straty Bayernu. Zaczęło robić się niebezpiecznie. Cata Coll strąciła uderzenie Arianny Caruso na poprzeczkę, a od skutecznej dobitki uchroniła Katalonki tylko ofiarna interwencja Mapi León. Chwilę potem bramkarka Barçy znów musiała się wykazać, a kolejna defensorka Irene Paredes wyblokowała następny strzał.

Po tej akcji Barcelona mogła zamknąć mecz. Aitana Bonmatí pomknęła sama na bramkę, wykorzystując odsłonięcie się Bayernu. 28-latkę doganiała jednak rywalka, więc zawodniczka Barçy zdecydowała się na strzał, choć mogła też podawać do wychodzącej Pajor. Ostatecznie okazał się on niecelny. Polka też mogła strzelić swojego drugiego gola, ale zatrzymała ją bramkarka.

Te sytuacje zemściły się w 90. minucie, gdy Harder zdobyła bramkę na 3:4. Sędzia Frappart nie uznała jednak tego gola po ostrzeżeniu od VAR i analizie sytuacji na monitorze. Wczęsniej faulowana była bowiem Patri Guijarro. Skończyło się na strachu, ale w pewnym momencie było bardzo gorąco.

Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i Barcelona wygrała 4:2. Katalonki zagrają więc w swoim szóstym finale Ligi Mistrzyń z rzędu. Nikt do tej pory nie mógł pochwalić się takim wyczynem. Ich rywalkami będzie Olympique Lyon – zespół, który najczęściej zwyciężał te rozgrywki (8 razy, Barça – 3).

Barcelona mierzyła się z Francuzkami w trzech finałach. W dwóch z nich przegrała (1:4 w 2019 roku i 1:3 w 2022 roku), ale ostatni pojedynek w 2024 roku zakończył się triumfem i podniesieniem trofeum przez Blaugranę po zwycięstwie 2:0. Kolejna odsłona tej rywalizacji w finałach Ligi Mistrzyń już 23 maja w Oslo. Co ciekawe, trenerem Lyonu jest Jonatan Giraldez, który prowadził Barcelonę do sukcesu przed dwoma laty. Czy jego ówczesny asystent Pere Romeu zdoła go pokonać?

FC Barcelona Femení: Cata Coll - Ona Batlle, Irene Paredes, Mapi León, Esmee Brugts (86' Aicha Cámara) - Patri Guijarro, Clara Serrajordi (68' Aitana Bonmatí), Alexia Putellas (86' Kika Nazareth) - Caroline Graham (56' Claudia Pina), Ewa Pajor, Salma Paralluelo (67' Vicky López).

Bayern: Ena Mahmutović - Vanessa Giles, Stine Ballisager, Glódís Viggósdóttir, Giulia Gwinn - Linda Dallmann, Momoko Tanikawa (71' Edna Imade), Bernadette Amani - Georgia Stanway (61' Arianna Caruso), Pernille Harder, Klara Bühl.

Takie i wiele innych ciekawych statystyk oraz wyniki na żywo znajdziesz u naszego Partnera - aplikacji Superscore.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (27)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze