Florentino Pérez zwołał na dzisiejsze popołudnie konferencję prasową po zgromadzeniu zarządu Realu Madryt. Prezydent Królewskich zapowiedział wybory, pokłócił się z dziennikarzem i ogłosił, że rezygnuje z subskrypcji dziennika ABC.
Florentino Pérez: Bardzo dziękuję wszystkim za przybycie. Z przykrością muszę powiedzieć, że nie zamierzam zrezygnować. Ogłoszę wybory.
- Stworzono absurdalną sytuację przeciwko Realowi Madryt i przeciwko mnie. Nie zawsze się wygrywa, ale my tego nie akceptujemy. Wykorzystują tę sytuację, żeby mnie atakować. Gdzie jest Florentino? Skoro się nie wypowiadam. Niektórzy mówią, że jestem chory, że mam nieuleczalnego raka. Korzystam z okazji, by uspokoić ludzi, którzy się o mnie martwią. Nadal kieruję klubem i moją firmą, która generuje 50 miliardów euro rocznego obrotu. Moje zdrowie jest perfekcyjne. Gdybym miał raka, musiałbym trafić do ośrodka onkologicznego. Byłoby o tym głośno na całym świecie. To nieprawda, ale ta plotka urosła.
- ABC podało, że przed tym wystąpieniem miałem powiedzieć swojemu otoczeniu, że "jestem już zmęczony". [prezydent czyta na telefonie artykuł ABC]. Autor David Sánchez de Castro... jest tutaj może ten pan? Chciałbym się przywitać.
- Jestem pierwszym, który chce wygrywać wszystko. Za mojej kadencji zdobyliśmy 37 trofeów w piłce nożnej i 29 w koszykówce. Chcę porozmawiać o wszystkich tych, którzy prowadzą kampanię z cienia. Zapraszam wszystkich, którzy chcą kandydować. Ja również zamierzam kandydować, aby bronić interesów socios Realu Madryt. Nie dadzą rady mnie zastraszyć. Daje mi to dużo energii.
- Są środowiska, które chcą rządzić Realem Madryt, ale im się to nie udało. W Realu nie rządzą dziennikarze ani ich koledzy. Ludzie nie wierzą im, tylko mnie. Dziennikarze myślą, że wpływają na decyzje klubu, bo są ważni, ale tak nie jest. Tutaj rządzą socios. Niech nie robią dziwnych rzeczy. Kto chce kandydować, niech kandyduje. Ale niech nie chodzą za plecami i nie mówią, że jestem zmęczony. Mam zmęczoną twarz? Może dlatego, że dużo pracuję, co? Nie mogę zaakceptować tego, że tylko dlatego, iż w tym roku nie wygraliśmy ligi i Ligi Mistrzów, mówi się teraz, że w Realu panuje chaos, skoro to najbardziej prestiżowy klub na świecie.
- ABC należy do Vocento. To oni stworzyli Relevo, wiedzieli przecież, czym to było, prawda? W porozumieniu z LaLigą stworzyli cyfrową gazetę, która - mówiąc krótko - straciła 25 milionów euro przez cały okres swojego istnienia, a kiedy LaLiga przestała płacić, poszli do Telefóniki i Telecinco sprawdzić, czy tam będą płacić. Ich jedynym celem było uderzanie w Real Madryt i jego prezesa.
- I jest mi przykro, bo mój ojciec czytał ABC i wiele lat temu wykupił mi prenumeratę, ale teraz podjąłem decyzję, że zrezygnuję z prenumeraty ABC, by uczcić pamięć mojego ojca - on byłby mi za to wdzięczny. Jak ABC może robić coś takiego? Nikt tego nie kupował, nikt tego nie czytał i wywołało to tam rozłam.
- Ogłaszam więc, że rezygnuję z prenumeraty ABC. Lepiej uczczę pamięć mojego ojca, jeśli się wypiszę. (Dyskutuje z Rubénem Cañizaresem, dziennikarzem ABC). Spójrzcie tylko, jakie dwa artykuły napisali dzisiaj - autorstwa kobiety, o której nie wiem nawet, czy zna się na piłce nożnej. (Ponownie wdaje się w dyskusję z Rubénem Cañizaresem, który mówi: "A Pan nie dyskredytuje Realu Madryt?").
- Kieruję bardzo ważną firmą o światowym znaczeniu, która generuje ogromne przychody i zatrudnia 170 tysięcy pracowników. Mogę być zmęczony ciągłym podróżowaniem z miejsca na miejsce, ale nie futbolem. To, że jestem zmęczony, powiedział właśnie ten pan. Dlaczego ABC coś takiego pisze? Czy ktoś widział mnie zmęczonego? Mieliśmy posiedzenie zarządu i od jutra zamierzam walczyć razem z socios, ponieważ handlarze biletami i ultrasi chcą przejąć klub. Skąd wzięło się to, że mam raka? Dzwonili do mnie znajomi i mówili, że jest terminalny. A ja nawet o tym nie wiedziałem. Jeśli chcą, żebym odszedł, odejdę wtedy, gdy pojawi się ktoś, kto wygra ze mną wybory. Ja zawsze będę kandydował. Wyobrażam sobie, że ci dziennikarze są kibicami Atlético albo czegoś w tym stylu.
- Mourinho? Nie jesteśmy jeszcze na tym etapie, teraz skupiamy się na tym, by Real Madryt należał do swoich członków. Chcę z nimi porozmawiać, niech się zgłoszą i powiedzą mi, co w swoim życiu zrobili dla Realu Madryt. Muszę położyć kres tej absurdalnej kampanii przeciwko Realowi Madryt. Przecież w historii nie było bardziej chwalebnego Realu Madryt. Wybrali mnie przecież najlepszym prezesem w historii tego klubu i wszystkich klubów, zawstydzam się, że to mówię. Będę się bronił, nie dla siebie, ale dla instytucji. Ale nie rozmawiamy dzisiaj o piłce nożnej, ponieważ jest ważniejsza sprawa, którą muszę załatwić.
Reakcja Ikera Casillasa:
Komentarze (18)