Dziś o 18:00 odbędzie się finał Ligi Mistrzów, niestety bez udziału Barcelony. To jednak nie znaczy, że nie będzie wątków katalońskich, bo naprzeciw siebie staną dwaj trenerzy z przeszłością w Blaugranie.
Pierwszym z nich jest oczywiście Luis Enrique, który reprezentował Barcelonę jako piłkarz i szkoleniowiec. Lucho stoi przed szansą na obronę Ligi Mistrzów, co do tej pory udało się tylko Zinedine’owi Zidane’owi. Asturyjczyk może zdobyć swoje trzecie tego typu trofeum po sukcesie sprzed roku i wygranej w barwach Blaugrany 11 lat temu. Gdyby mu się udało, wyprzedziłby tak legendarnych trenerów jak sir Alex Ferguson, José Mourinho czy Miguel Munoz (po 2 tytuły), zrównując się z Zidane’em, Pepem Guardiolą i Bobem Paísleyem (po 3). Przed Luisem Enrique byłby już tylko Carlo Ancelotti (5).
Lucho kroczy od trofeum do trofeum, bo od przybycia do PSG w lipcu 2023 roku zdobył już trzy mistrzostwa i Superpuchary oraz dwa Puchary Francji, dwa Superpuchary UEFA i Puchar Interkontynentalny FIFA, nie licząc już upragnionej w Paryżu Ligi Mistrzów. Zespół Luisa Enrique gra efektownie i efektywnie. Nie bez powodu ma najwięcej goli w tej edycji (44), najwięcej ataków (881) oraz strzałów (297).
Naprzeciw PSG stanie jednak zespół o nieco odmiennym stylu. Arsenal, mimo dotarcia do finału, strzelił tyle goli co Newcastle (29), ale ma za to najwięcej czystych kont (9 w 14 meczach). Ogółem w całej Lidze Mistrzów Kanonierzy stracili raptem 6 goli, co mówi wszystko o ich skuteczności defensywnej i dobrej organizacji. W pewnym sensie będzie to starcie różnych filozofii piłkarskich.
Arsenal walczy też o swoje pierwsze trofeum w Lidze Mistrzów. Kanonierzy nie zdołali sięgnąć po tytuł na początku tego stulecia, ze świetnym zespołem Arsène’a Wengera, który przegrał m.in. finał z Barceloną, dlatego głód sukcesu może być po ich stronie. Pewność siebie ekipy z Londynu musiało zwiększyć też odzyskanie mistrzostwa Anglii po 22 latach.
W przypadku trenera Arsenalu też mamy wątki katalońskie. Mikel Arteta szkolił się w Barcelonie jako młody piłkarz w latach 1997 – 2001, kiedy to odszedł na wypożyczenie do… PSG. Co ciekawe, to właśnie w tym klubie rozegrał więcej meczów (53) niż w Blaugranie, w której nie udało mu się nawet zadebiutować. Teraz może jednak wejść na futbolowy szczyt jako trener w klubie, który reprezentował jako zawodnik w 150 spotkaniach. Piłkarski świat bywa bardzo mały.
Dodatkowym tłem dzisiejszej rywalizacji będzie też walka o Złotą Piłkę. Finał nie rozstrzygnie sprawy, bo mamy przed sobą mistrzostwa świata, ale może podbić kandydaturę takich graczy jak Ousmane Dembélé czy Vitinha. W Arsenalu nie ma raczej wybijającej się postaci, bo podstawą tego zespołu jest dobra struktura całej ekipy, ale wybitny występ na wielkiej scenie byłby dużym bonusem dla każdego zawodnika w oczekiwaniu na to, co wydarzy się na mundialu.
W obu zespołach nie ma znaczących absencji. Gotowi do gry mają być Achraf Hakimi, Ousmane Dembélé i Nuno Mendes w PSG, a z kolei w Arsenalu uraz wyleczył Jurrien Timber.
Takie i wiele innych ciekawych statystyk oraz wyniki na żywo znajdziesz u naszego Partnera - aplikacji Superscore.
Komentarze (22)