Pan Ściana
Portero FC Barcelony, Victor Valdés, znajduje się obecnie w fantastycznej formie. W obecnym sezonie nieraz ten wspaniały golkiper ratował punkty dla swojej drużyny. Wszyscy doskonale zapamiętali jego wspaniałą interwencję z ostatnich minut ligowego spotkania pomiędzy FC Barceloną a Realem Sociedad, kiedy to z najwyższym trudem przerzucił nad poprzeczką piłkę lecącą w "okienko" strzeżonej przez niego bramki po strzale Mikela Gonzáleza. Gdy arbiter tego spotkania, pan Turienzo Alvarez, odgwizdał koniec tego meczu, Valdés utonął w objęciach kolegów z drużyny, którzy gratulowali mu wspaniałej parady bramkarskiej.
Nie inaczej było w ostatnim pojedynku ligowym drużyny ze stolicy Katalonii z zespołem z przedmieść Madrytu - Getafe. Niestety, mimo wspaniałej dyspozycji bramkarza "Blaugrany" piłkarze wracali na Camp Nou zaledwie z jednym oczkiem więcej.
Victor Valdés zadebiutował w pierwszym składzie FC Barcelony w 2002 roku, dzięki wspaniałemu "trenerskiemu nosowi" ówczesnego szkoleniowca Barçy - Louisa van Gaala, który dał szansę temu młodemu piłkarzowi grającemu wtedy jeszcze w Barçy B.
Victor był wtedy zaledwie rezerwowym, jednak już za kadencji Radomira Anticia stał się podstawowym ogniwem budowanej wtedy drużyny. Obecny selekcjoner zespołu, Holender Frank Rijkaard obejmując stery w Barçy obdarzył tego utalentowanego hiszpańskiego bramkarza ogromnym zaufaniem, mimo iż konkurentem Valdésa do gry między słupkami Barcelony był uznawany za jednego z najlepszych bramkarzy świata - Recber Rustu.
Wszyscy koledzy z zespołu wypowiadają się o nim w samych superlatywach. Również kibice zasiadający na Camp Nou darzą Victora ogromnym szacunkiem. Co prawda Valdés był wielokrotnie krytykowany za głupio puszczane bramki, jednakże finał Ligi Mistrzów w wykonaniu tego golkipera zamknął usta wszystkim krytykom. To m.in. dzięki wspaniałym interwencjom portero "Blaugrany", który w fantastyczny sposób obronił dwa strzały Thierry'ego Henry, Barça mogła cieszyć się ze zdobycia trofeum. Obok strzelców bramek - Samuela Eto'o oraz Juliano Bellettiego i "asystenta" Henki Larssona, to właśnie Valdés zasłużył na największe słowa pochwały.
Wielu fachowców i obserwatorów hiszpańskiej piłki nożnej podkreśla, że wspaniała dyspozycja, jaką prezentuje w tym sezonie Victor Valdés, już wkrótce zaowocuje powołaniem do reprezentacji Hiszpanii prowadzonej przez Luisa Aragonesa. Sam szkoleniowiec nie ukrywa, że szanse na znalezienie się tego 25-letniego bramkarza w kadrze narodowej wcale nie jest wykluczone.
[źródło: Mundo Deportivo]
Nie inaczej było w ostatnim pojedynku ligowym drużyny ze stolicy Katalonii z zespołem z przedmieść Madrytu - Getafe. Niestety, mimo wspaniałej dyspozycji bramkarza "Blaugrany" piłkarze wracali na Camp Nou zaledwie z jednym oczkiem więcej.
Victor Valdés zadebiutował w pierwszym składzie FC Barcelony w 2002 roku, dzięki wspaniałemu "trenerskiemu nosowi" ówczesnego szkoleniowca Barçy - Louisa van Gaala, który dał szansę temu młodemu piłkarzowi grającemu wtedy jeszcze w Barçy B.
Victor był wtedy zaledwie rezerwowym, jednak już za kadencji Radomira Anticia stał się podstawowym ogniwem budowanej wtedy drużyny. Obecny selekcjoner zespołu, Holender Frank Rijkaard obejmując stery w Barçy obdarzył tego utalentowanego hiszpańskiego bramkarza ogromnym zaufaniem, mimo iż konkurentem Valdésa do gry między słupkami Barcelony był uznawany za jednego z najlepszych bramkarzy świata - Recber Rustu.
Wszyscy koledzy z zespołu wypowiadają się o nim w samych superlatywach. Również kibice zasiadający na Camp Nou darzą Victora ogromnym szacunkiem. Co prawda Valdés był wielokrotnie krytykowany za głupio puszczane bramki, jednakże finał Ligi Mistrzów w wykonaniu tego golkipera zamknął usta wszystkim krytykom. To m.in. dzięki wspaniałym interwencjom portero "Blaugrany", który w fantastyczny sposób obronił dwa strzały Thierry'ego Henry, Barça mogła cieszyć się ze zdobycia trofeum. Obok strzelców bramek - Samuela Eto'o oraz Juliano Bellettiego i "asystenta" Henki Larssona, to właśnie Valdés zasłużył na największe słowa pochwały.
Wielu fachowców i obserwatorów hiszpańskiej piłki nożnej podkreśla, że wspaniała dyspozycja, jaką prezentuje w tym sezonie Victor Valdés, już wkrótce zaowocuje powołaniem do reprezentacji Hiszpanii prowadzonej przez Luisa Aragonesa. Sam szkoleniowiec nie ukrywa, że szanse na znalezienie się tego 25-letniego bramkarza w kadrze narodowej wcale nie jest wykluczone.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)