Grał przeciwko Getafe i... grypie
Islandzki napastnik FC Barcelony, Eidur Gudjohnsen jest profesjonalistą pełną gębą, o czym Cules mogli się już nie raz przekonać. W niedzielę piłkarz nie zagrał wybitnie dobrego meczu, ale znany jest już tego powód. Okazuje się, że blondyn grający na co dzień z ‘7' na plecach zagrał przeciwko Getafe pomimo gorączki i grypy. Sam zawodnik nie poinformował nikogo ze sztabu szkoleniowego o swojej chorobie.
Popularny ‘Guddy' pomimo gorączki wziął także udział we wczorajszym treningu i trenował wraz z resztą zespołu na pełnych obrotach, mimo iż dzień wcześniej grał cały mecz z Getafe! Nikt z jego kolegów z zespołu nie podejrzewał, iż piłkarz mógłby mieć problemy ze zdrowiem.
Dopiero w wywiadzie dla "Radia Catalunya" wyjaśnił, że grał nie tylko przeciwko rywalowi, ale i chorobie. Grypa dopadła zawodnika jeszcze w Islandii, gdzie spędził wolny czas między rozgrywkami. Być może Gudjohnsen zagra także w podstawowej jedenastce w jutrzejszym meczu z Alaves w ramach Copa del Rey. Jednak teraz wszystko zależy od Franka Rijkaarda. Pamiętajmy, że na swoją szansę czeka również Javier Saviola, który jest faworytem do zastąpienia Islandczyka.
[źródło: Mundo Deportivo]
Popularny ‘Guddy' pomimo gorączki wziął także udział we wczorajszym treningu i trenował wraz z resztą zespołu na pełnych obrotach, mimo iż dzień wcześniej grał cały mecz z Getafe! Nikt z jego kolegów z zespołu nie podejrzewał, iż piłkarz mógłby mieć problemy ze zdrowiem.
Dopiero w wywiadzie dla "Radia Catalunya" wyjaśnił, że grał nie tylko przeciwko rywalowi, ale i chorobie. Grypa dopadła zawodnika jeszcze w Islandii, gdzie spędził wolny czas między rozgrywkami. Być może Gudjohnsen zagra także w podstawowej jedenastce w jutrzejszym meczu z Alaves w ramach Copa del Rey. Jednak teraz wszystko zależy od Franka Rijkaarda. Pamiętajmy, że na swoją szansę czeka również Javier Saviola, który jest faworytem do zastąpienia Islandczyka.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)