Javier Saviola - Pichichi de la Copa
Wczorajsze bramki strzelone przez ‘Pibito' w pierwszym meczu 1/8 finału Copa del Rey przedłużają jego marzenia o pozostaniu na Camp Nou na następne lata. Jednak zgodę na taki ruch musi wyrazić Frank Rijkaard.
Szkoleniowiec Blaugrany nie jest zapaleńcem w sprawie przedłużenia umowy z Argentyńczykiem, ale kiedy może to korzysta z usług piłkarza. Podczas wczorajszego wieczora, Saviola udowodnił swoją przydatność zdobywając dwa gole, które dały Barcelonie zwycięstwo. Dzięki takiemu wynikowi, Barça jest już jedną nogą w ćwierćfinale rozgrywek.
Sam Saviola może się także pochwalić indywidualnym osiągnięciem. Z czterema bramkami na koncie jest najlepszym strzelcem Dumy Katalonii w Copa del Rey. Jak dotąd ‘El Conejo' grał w 6 meczach i cztery razy trafiał do siatki.
Argentyńczyk miał wczoraj kilka okazji do pokonania bramkarza gospodarzy, dwie z nich zamienił na bramki. Pierwsze trafienie zaliczył w 57. minucie, kiedy to dobrze wykorzystał zagranie Giuly'ego. Na 2:0 podwyższył w 80. minucie i rozwiał nadzieje Alaves na korzystny wynik.
Z gry filigranowego napastnika byli zadowoleni trenerzy, a sam zainteresowany tak oto wypowiedział się na temat swojego występu: "Miałem szczęście i zdobyłem dwie bramki, które dały nam zwycięstwo. Cieszę się z goli, ale najważniejsza jest drużyna."
Wokół piłkarza jest wiele kontrowersji, dziennikarze nie mogli nie zadać pytania na temat przyszłości zawodnika: "Nie chcę o tym mówić. Nie chcę także rozmawiać o okazjach, jakie miałem w tym sezonie. Staram się robić to, co do mnie należy, kiedy tylko dostaję szansę i Mister wie, ze może mi ufać."
Saviola był ostatnio bardzo przybity, ponieważ zdaje sobie sprawę, że nie dostaje zbyt wielu okazji do wykazania umiejętności. Jednak wczoraj dostał swoją szansę i ją wykorzystał: "Chciałbym zagrać również w kolejnym meczu, zasługuję na częstsze występy." Z drugiej strony Argentyńczyk uważa, że rywalizacja pozytywnie wpływa na zespół: "Rywalizacja między piłkarzami jest konieczna."
Według statystyk Saviola strzela gola co 78 minut.
[źródło: Sport]
Szkoleniowiec Blaugrany nie jest zapaleńcem w sprawie przedłużenia umowy z Argentyńczykiem, ale kiedy może to korzysta z usług piłkarza. Podczas wczorajszego wieczora, Saviola udowodnił swoją przydatność zdobywając dwa gole, które dały Barcelonie zwycięstwo. Dzięki takiemu wynikowi, Barça jest już jedną nogą w ćwierćfinale rozgrywek.
Sam Saviola może się także pochwalić indywidualnym osiągnięciem. Z czterema bramkami na koncie jest najlepszym strzelcem Dumy Katalonii w Copa del Rey. Jak dotąd ‘El Conejo' grał w 6 meczach i cztery razy trafiał do siatki.
Argentyńczyk miał wczoraj kilka okazji do pokonania bramkarza gospodarzy, dwie z nich zamienił na bramki. Pierwsze trafienie zaliczył w 57. minucie, kiedy to dobrze wykorzystał zagranie Giuly'ego. Na 2:0 podwyższył w 80. minucie i rozwiał nadzieje Alaves na korzystny wynik.
Z gry filigranowego napastnika byli zadowoleni trenerzy, a sam zainteresowany tak oto wypowiedział się na temat swojego występu: "Miałem szczęście i zdobyłem dwie bramki, które dały nam zwycięstwo. Cieszę się z goli, ale najważniejsza jest drużyna."
Wokół piłkarza jest wiele kontrowersji, dziennikarze nie mogli nie zadać pytania na temat przyszłości zawodnika: "Nie chcę o tym mówić. Nie chcę także rozmawiać o okazjach, jakie miałem w tym sezonie. Staram się robić to, co do mnie należy, kiedy tylko dostaję szansę i Mister wie, ze może mi ufać."
Saviola był ostatnio bardzo przybity, ponieważ zdaje sobie sprawę, że nie dostaje zbyt wielu okazji do wykazania umiejętności. Jednak wczoraj dostał swoją szansę i ją wykorzystał: "Chciałbym zagrać również w kolejnym meczu, zasługuję na częstsze występy." Z drugiej strony Argentyńczyk uważa, że rywalizacja pozytywnie wpływa na zespół: "Rywalizacja między piłkarzami jest konieczna."
Według statystyk Saviola strzela gola co 78 minut.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)