Edmílson: Te derby będą inne
Zwycięstwo w meczu Copa del Rey z Alavés podbudowało drużynę przed derbowym meczem z Espanyolem. Edmílson wierzy, że Barcelonie odepchnie od siebie wszystkie przeciwności i osiągnie korzystny rezultat: "Sobotni mecz będzie ciężki, ponieważ Espanyol raz gra dobrze, raz źle. To będzie inne spotkanie niż dwumecz o Superpuchar Hiszpanii. Przygotowujemy się do meczu z drużyną, która chce wygrać derby i zarobić punkty u siebie. Chcemy zgarnąć trzy punkty, ponieważ nie wygraliśmy dwóch ostatnich meczów".
Edmílson grał w wyjściowej jedenastce zarówno w środowym meczu z Alavés, jak i w niedzielę w spotkaniu z Getafe, jednak nie gra on regularnie w ostatnich meczach. "Czuję się komfortowo i jestem szczęśliwy w Barcelonie. W poprzednich miesiącach nie grałem tak często jak w poprzednim sezonie. Robię to, co każe trener: pracuję w obronie i pomocy. Wielu ludzi myśli, że nie jestem tym samym zawodnikiem, którym byłem w Olympique'u Lyon i w reprezentacji narodowej. Jedynym moim zmartwieniem jest to, że nie gram tak często jak w poprzednim sezonie. Poza tym jestem szczęśliwy".
Edmílson walczy o pozycję defensywnego pomocnika z Thiago Mottą, a ich walka sprawia, że drużyna bardzo dobrze funkcjonuje. "Ludzie mówią o mnie i o Thiago. Robimy wszystko to, co potrafimy najlepiej dla Barçy. Staramy się, aby nasza drużyna była najlepsza. Barça jest drużyną, która gra ofensywnie. Nasza pozycja zmieniła się w stosunku do tej, na której graliśmy wcześniej".
Prasa sportowa w Hiszpanii bardzo często pisze o kryzysie w Realu Madryt. Edmílson nie jest tym zainteresowany i dalej szanuje największego rywala Barçy. "Nie martwię się o to. To ich problem. Wolę nie mówić o tych sprawach. Profesjonalistą jest się zawsze: na boisku, w radiu, w telewizji. W naszej drużynie jest dobrze i mam nadzieję, że tak pozostanie, jak w rodzinie. Real ma bardzo dobry skład, jednak nie potrafi osiągnąć dobrych wyników. Awansowali do 1/8 finału Ligi Mistrzów i mają do nas tylko dwa punkty straty w lidze. Tą drużynę stać na wiele, ale w tej chwili nie zdobywają punktów".
Samuel Eto'o wróci w poniedziałek do treningów, bo czteromiesięcznym rozbracie z piłką spowodowanym kontuzją. Wszyscy w drużynie z niecierpliwością wyczekują jego powrotu: "To normalne, że jeśli długo się nie gra, jest się zdenerwowanym i zapalonym do powrotu. Leczył się powoli i wraca teraz, kiedy go potrzebujemy".
[źródło: FCBarcelona.com]
Edmílson grał w wyjściowej jedenastce zarówno w środowym meczu z Alavés, jak i w niedzielę w spotkaniu z Getafe, jednak nie gra on regularnie w ostatnich meczach. "Czuję się komfortowo i jestem szczęśliwy w Barcelonie. W poprzednich miesiącach nie grałem tak często jak w poprzednim sezonie. Robię to, co każe trener: pracuję w obronie i pomocy. Wielu ludzi myśli, że nie jestem tym samym zawodnikiem, którym byłem w Olympique'u Lyon i w reprezentacji narodowej. Jedynym moim zmartwieniem jest to, że nie gram tak często jak w poprzednim sezonie. Poza tym jestem szczęśliwy".
Edmílson walczy o pozycję defensywnego pomocnika z Thiago Mottą, a ich walka sprawia, że drużyna bardzo dobrze funkcjonuje. "Ludzie mówią o mnie i o Thiago. Robimy wszystko to, co potrafimy najlepiej dla Barçy. Staramy się, aby nasza drużyna była najlepsza. Barça jest drużyną, która gra ofensywnie. Nasza pozycja zmieniła się w stosunku do tej, na której graliśmy wcześniej".
Prasa sportowa w Hiszpanii bardzo często pisze o kryzysie w Realu Madryt. Edmílson nie jest tym zainteresowany i dalej szanuje największego rywala Barçy. "Nie martwię się o to. To ich problem. Wolę nie mówić o tych sprawach. Profesjonalistą jest się zawsze: na boisku, w radiu, w telewizji. W naszej drużynie jest dobrze i mam nadzieję, że tak pozostanie, jak w rodzinie. Real ma bardzo dobry skład, jednak nie potrafi osiągnąć dobrych wyników. Awansowali do 1/8 finału Ligi Mistrzów i mają do nas tylko dwa punkty straty w lidze. Tą drużynę stać na wiele, ale w tej chwili nie zdobywają punktów".
Samuel Eto'o wróci w poniedziałek do treningów, bo czteromiesięcznym rozbracie z piłką spowodowanym kontuzją. Wszyscy w drużynie z niecierpliwością wyczekują jego powrotu: "To normalne, że jeśli długo się nie gra, jest się zdenerwowanym i zapalonym do powrotu. Leczył się powoli i wraca teraz, kiedy go potrzebujemy".
[źródło: FCBarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)