Barça - Celta na Camp Nou
Już dzisiaj czeka nas kolejna ligowa potyczka Barcelony. Rozpoczyna się runda rewanżowa Primera Division, w związku z czym Duma Katalonii podejmie na własnym obiekcie Celtę Vigo. Bukmacherzy są zgodni co do tego, że zdecydowanym faworytem tego spotkania jest oczywiście druzyna Blaugrany, choć my, jako jej kibice, nie mozemy być tego tacy pewni, patrząc na to przez pryzmat futbolu prezentowanego przez Katalończyków już od dłuższego czasu. Jedynym pocieszeniem może być to, że jeżeli ostatnią formę Blaugrany nazwiemy słabą, to o formie Celty śmiało mozemy powiedzieć: tragiczna. Wychodzi więc, na to, że będzie to mecz nudny i nieciekawy. Oby te przypuszczenia okazały się błędne.
Pomijając aspekt atrakcyjności potyczki, słaba Barcelona powinna zmiażdżyć tę 'tragiczną' Celtę. Bo jeśli chce się myśleć o kolejnym mistrzostwie, to z kim innym zdobywać komplet punktów? Kibice z Vigo już chyba nie pamietają, kiedy ostatnio ich ulubieńcy wygrali jakiś mecz. W ostatnich trzech spotkaniach La Liga Celta odnosiła porażki, te z kolei zostały poprzedzone serią pięciu remisów. Nic dziwnego, że ten zespół zajmuje teraz dopiero 14 miejsce w ligowej tabeli. Ponadto, jedyną dobrą wiadomością dla trenera Fernando Vazqueza jest powrót do drużyny Pablo Garcii. Z kolei, z powodu kontuzji, George'a Lucasa, Jesúsa Pereę i Jorge'a Larenę ominie okazja wystąpienia na Camp Nou.
Również trzy absencje są po stronie Blaugrany. Choć Rafa Márquez wbił gola Betisowi, to złapał takze żółtą kartkę, w związku z czym został zawieszony na jeden mecz (bo był to jego piąty kartonik w tym sezonie); Lilian Thuram musi jeszcze nabierać sił przed powrotem na boisko po urazie lewej łydki, a Sylvinho nabawił się na treningu kontuzji, która wyklucza go z gry na okrągły miesiąc. Na szczęście, do dyspozycji Franka Rijkaarda ponownie są Juliano Belletti i Gianluca Zambrotta, którzy opuścili mecz z Betisem z powodu drobnych urazów. Ten drugi obok Carlesa Puyola wydaje się pewniakiem na pierwszy skład, ale kto wystąpi obok nich? Mister może skorzystać jeszcze z Oleguera i Gio, bądź ewentualnie przesunąć Edmílsona na pozycję stopera. Tak czy inaczej, sytuacja w naszej defensywie przedstawia się dosyć nieciekawie. Oprócz tego, szykuje się także jedna roszada w ataku. Na ostatnich treningach miejsce na prawym skrzydle zajął Andres Iniesta, który ma zastąpić lekko zmęczonego Ludo Giuly'ego. Tak więc ofensywne trio tworzyć będą Iniesta, Ronaldinho i Javier Saviola, bo nie wydaje się, by Rijkaard posadził na ławie będącego w dobrej formie 'Królika'.
Choć Barça nie spisuje się ostatnio tak, jakbyśmy sobie tego życzyli, trzeci sezon z rzędu Duma Katalonii znajduje się na szczycie ligowej tabeli na półmetku. Co prawda, nie ma żadnej kolosalnej przewagi nad rywalami, jednak mozemy po cichu liczyć na to, że po tej kolejce odskoczymy na parę oczek. Real Madryt przegrał wczoraj z Villarreal, istnieje także szansa, że Sevilla, która w ostatnich trzech meczach zdobyła ledwie punkt, nie wywiezie kompletu oczek z Levante. Jest to dobra okazja, nie tylko by utrzymać prowadzenie wywalczone po połowie kolejek, lecz także by je powiększyć. I chyba nikt nie miałby nic przeciwko, gdyby padł rezultat dwukrotnie odnotowany przez ostatnie trzy sezony na Camp Nou w meczach Barcelona-Celta - 2:0. Vamos!
Wszystkich kibiców zapraszamy na relację live z tego spotkania, która rozpocznie się o godzinie 19:00 i przypominamy, że jak zawsze spotykamy się na naszym kanale #barca, względnie na czacie.
Pomijając aspekt atrakcyjności potyczki, słaba Barcelona powinna zmiażdżyć tę 'tragiczną' Celtę. Bo jeśli chce się myśleć o kolejnym mistrzostwie, to z kim innym zdobywać komplet punktów? Kibice z Vigo już chyba nie pamietają, kiedy ostatnio ich ulubieńcy wygrali jakiś mecz. W ostatnich trzech spotkaniach La Liga Celta odnosiła porażki, te z kolei zostały poprzedzone serią pięciu remisów. Nic dziwnego, że ten zespół zajmuje teraz dopiero 14 miejsce w ligowej tabeli. Ponadto, jedyną dobrą wiadomością dla trenera Fernando Vazqueza jest powrót do drużyny Pablo Garcii. Z kolei, z powodu kontuzji, George'a Lucasa, Jesúsa Pereę i Jorge'a Larenę ominie okazja wystąpienia na Camp Nou.
Również trzy absencje są po stronie Blaugrany. Choć Rafa Márquez wbił gola Betisowi, to złapał takze żółtą kartkę, w związku z czym został zawieszony na jeden mecz (bo był to jego piąty kartonik w tym sezonie); Lilian Thuram musi jeszcze nabierać sił przed powrotem na boisko po urazie lewej łydki, a Sylvinho nabawił się na treningu kontuzji, która wyklucza go z gry na okrągły miesiąc. Na szczęście, do dyspozycji Franka Rijkaarda ponownie są Juliano Belletti i Gianluca Zambrotta, którzy opuścili mecz z Betisem z powodu drobnych urazów. Ten drugi obok Carlesa Puyola wydaje się pewniakiem na pierwszy skład, ale kto wystąpi obok nich? Mister może skorzystać jeszcze z Oleguera i Gio, bądź ewentualnie przesunąć Edmílsona na pozycję stopera. Tak czy inaczej, sytuacja w naszej defensywie przedstawia się dosyć nieciekawie. Oprócz tego, szykuje się także jedna roszada w ataku. Na ostatnich treningach miejsce na prawym skrzydle zajął Andres Iniesta, który ma zastąpić lekko zmęczonego Ludo Giuly'ego. Tak więc ofensywne trio tworzyć będą Iniesta, Ronaldinho i Javier Saviola, bo nie wydaje się, by Rijkaard posadził na ławie będącego w dobrej formie 'Królika'.
Choć Barça nie spisuje się ostatnio tak, jakbyśmy sobie tego życzyli, trzeci sezon z rzędu Duma Katalonii znajduje się na szczycie ligowej tabeli na półmetku. Co prawda, nie ma żadnej kolosalnej przewagi nad rywalami, jednak mozemy po cichu liczyć na to, że po tej kolejce odskoczymy na parę oczek. Real Madryt przegrał wczoraj z Villarreal, istnieje także szansa, że Sevilla, która w ostatnich trzech meczach zdobyła ledwie punkt, nie wywiezie kompletu oczek z Levante. Jest to dobra okazja, nie tylko by utrzymać prowadzenie wywalczone po połowie kolejek, lecz także by je powiększyć. I chyba nikt nie miałby nic przeciwko, gdyby padł rezultat dwukrotnie odnotowany przez ostatnie trzy sezony na Camp Nou w meczach Barcelona-Celta - 2:0. Vamos!
Wszystkich kibiców zapraszamy na relację live z tego spotkania, która rozpocznie się o godzinie 19:00 i przypominamy, że jak zawsze spotykamy się na naszym kanale #barca, względnie na czacie.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)