Cena za Cristiano Ronaldo: 45 milionów euro

Yaro

2 lutego 2007, 11:58

Brak komentarzy
Charles Manor, taksówkarz z Manchesteru, jest wielkim entuzjastą drużyny z Old Trafford. Oczywiście cieszy go wspaniała gra "Czerwonych Diabłów" w obecnym sezonie ligowym. Ma nadzieję, że jego ukochana drużyna znowu zdobędzie tytuł mistrzowski.

Na pytanie dwóch dziennikarzy hiszpańskiego "Sportu" dotyczące ewentualnego odejścia największej gwiazdy zespołu Alexa Fergusona - Cristiano Ronaldo, odpowiada z przekąsem: "Dajcie spokój! Cristiano w życiu do was nie przejdzie. To właśnie dzięki jego wspaniałej grze mamy szansę na zdobycie mistrzostwa. On zostanie u nas! Napiszcie to w swojej gazecie."

Paradoksalnie, przerwanie dwuletniej hegemonii Chelsea i wygrana w Premiership może jedynie uprościć sprawę odejścia tego fenomenalnego Portugalczyka z Old Trafford. Właśnie dlatego ludzie uważają, że pogłoski o transferze byłego gracza Sportingu Lizbona do któregoś z wielkich hiszpańskich gigantów to już nie tylko pogłoski, ale początek wojny o tego gracza. A finał tej wojny kiedyś nastąpi...

David Gill, dyrektor ds. sportowych Manchesteru United wydał specjalny komunikat, w którym zapowiedział, że angielski klub nie pozbędzie się tego znajdującego się ostatnio w fenomenalnej dyspozycji piłkarza za mniej niż 50 milionów euro. Jednakże niektóre źródła podają kwotę oscylującą wokół 45 milionów euro. Jeśli włodarze Barcelony byliby zdecydowani na pozyskanie Portugalczyka, z pewnością chcieliby maksymalnie obniżyć tą kwotę. Wszystko zależy od "umiejętności negocjatorskich" ludzi zarządzających klubem ze stolicy Katalonii.

Drugim czynnikiem determinującym ewentualny transfer gwiazdy "United" jest ostateczny układ tabeli Premiership na obecny sezon. Wielu obserwatorów piłki nożnej uważa, że ewentualne zdobycie mistrzostwa Anglii przez zespół Alexa Fergusona znacznie ułatwiłoby pozyskanie asa atutowego w talii szkockiego szkoleniowca. Oczywistym staje się fakt, że kibice klubu z Old Trafford byliby w stanie poświęcić wiele, żeby tylko ich ulubieniec grał w następnych latach na Wyspach.

Przypomnijmy, że Cristiano Ronaldo przeszedł do zespołu "Czerwonych Diabłów" w 2003 roku z lizbońskiego Sportingu. Zespół Fergusona został ponadto zaproszony na obchody otwarcia nowego stadionu Alvalade, podczas których rozegrał towarzyskie spotkanie z byłym zespołem portugalskiego gwiazdora.

W samolocie lecącym do Anglii, sir Alex Ferguson odbył długą rozmowę ze swoimi współpracownikami, mówiąc im, że to właśnie nowy nabytek jego zespołu zostanie następcą Charltona, Besta i Cantony, głównie ze względu na jego fantastyczne umiejętności w grze ofensywnej i nienaganną technikę.

Teraz, gdy klub przejął amerykański multimilioner Malcom Glazer, wokół portugalskiego piłkarza wytworzyła się otoczka medialna, bowiem osobą Cristiano Ronaldo są zainteresowani także włodarze największego rywala FC Barcelony - Realu Madryt. Rywalizacja o pozyskanie tego fantastycznego skrzydłowego na tyle zdenerwowała samego Alexa Fergusona, że ten zabronił ostatnio wpuszczać nie-angielskich dziennikarzy na konferencje prasowe z jego udziałem.

Główną rolę w ewentualnym transferze Ronaldo do madryckiego klubu może odegrać Carlos Queiroz, obecny najbliższy współpracownika Alexa Fergusona, a także były szkoleniowiec "Blancos". Nie najmilej wspomina on swoją przygodę z zespołem z Madrytu, ale zawsze stoi po stronie Portugalczyka. To właśnie on poparł Ronaldo w domniemanym konflikcie z reprezentantem Anglii - Wayne'm Rooney'em. Portugalski pomocnik z pewnością mógłby zastąpić w drużynie "Królewskich" byłego gwiazdora "Czerwonych Diabłów" - Davida Beckhama, który po tym sezonie żegna się z Madrytem i wyjeżdża do Los Angeles.

Co w takim razie przemawia za tym, aby Ronaldo trafił do Katalonii? Oczywiście obecność w tej drużynie jego przyjaciela - Deco, z którym w 2004 roku sięgnął po wicemistrzostwo Europy.

Jedno jest pewne. Jeśli włodarze któregoś z tych klubów zagną parol na piłkarza Manchesteru, będą z pewnością chcieli sprowadzić go za wszelką cenę. Nieważne jak bardzo skrzywdzą angielskich taksówkarzy...

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze