Eto'o-bomba (video)

Dylu

14 lutego 2007, 05:05

Brak komentarzy
Samuel Eto'o wczoraj w południe w Vilafranca del Penedés (Barcelona) nie ugryzł się w język, wręcz przeciwnie. Kameruńczyk w dość niecodziennej formie, bez wymieniania nazwisk, zwrócił się do Ronaldinho, Franka Rijkaarda i Sandro Rosella.

Powodem jego irytacji dotyczącej osoby Brazylijczyka była jego wypowiedź po spotkaniu z Racingiem, w której przekonywał Kameruńczyka, że powinien myśleć bardziej zespołowo: "Każdy musi zwracać uwagę na to, co jest lepsze dla grupy", zapewniał Ronaldinho, kiedy zapytano go o sytuację, w której Eto'o odmówił gry w ostatnich pięciu minutach spotkania. Dla Eto'o taka wypowiedź była jak kopnięcie w brzuch, gdyż uznał, że powątpiewa się w jego profesjonalizm. Jego odpowiedź była ostra i dosadna: "Kolega wychodzi i mówi: ‘Powinieneś myśleć o zespole'. Zawsze myślę o zespole. Wszystko co robię, robię z myślą o zespole. I to jest rzecz, która mnie tak boli". Z każdym słowem Samuel był coraz bardziej krytyczny mówiąc: "Trzeba wiedzieć, że Samuel Eto'o zawsze był z zespołem, i trenował nawet, gdy miał uraz".

Zawodnik zaznaczył, że czuje się jak w środku wojny, która go nie dotyczy, a mimo to ciągle jest na jej froncie: "W Barcelonie są dwie grupy. Jedna, ta Laporty i inna grupa tych, których nie cieszy wiadomość, że wracam". Następnie Eto'o, nie wymieniając nazwiska zwrócił się do Sandro Rosella mówiąc: "Kiedy był moim szefem, nigdy się ze mną nie witał, a teraz wydaje się chodzić za mną i uderzać mnie kijem. To zły człowiek". Chwilę później piłkarz poszedł jeszcze dalej i rzekł prowokacyjnie: "Jeśli ktoś ma jaja, żeby powiedzieć mi to w twarz, to mi to powie".

Odnośnie swojej trudnej sytuacji, w jakiej się obecnie znalazł, Eto'o powiedział, iż: "Znalazłem się w środku wojny, która nie jest moją wojną. To wojna, w której zbieram wszystkie ciosy".

Następnie napastnik wszedł w polemikę z trenerem Frankiem Rijkaardem mówiąc: "Ci którzy wychodzą na konferencję prasową i mówią, że Samuel Eto'o odmówił gry są złymi ludźmi". Szkoleniowiec faktycznie, powiedział po meczu, iż Eto'o odmówił gry i mimo, iż zawodnik wypowiadał się w liczbie mnogiej, to adresat tych słów wydaje się być znany.

Z czasem ton jego wypowiedzi był bardziej nerwowy: "Przepraszam, ale nie mam słabej pamięci, słucham go i wszystko rozumiem", zaznaczył piłkarz.

Odnośnie niedzielnego incydentu w końcówce meczu z Racingiem, powiedział tylko: "Nie będę się nikomu tłumaczył. Jeśli klub mnie o to poprosi, to powiem to klubowi. Ale nikomu więcej".

Na koniec powiedział jedno zdanie pełne nadziei: "Wrócę. Kontuzja nie kończy całego życia. Dobrze się wyleczę i wrócę do strzelania bramek. To jest to, co mnie interesuje".

Zapraszam do obejrzenia filmiku z krótkiej konferencji Eto'o:
border=1 target="_blank">Klik!

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze