Maraton
W ciągu kilkunastu najbliższych dni piłkarze Blaugrany rozegrają serię spotkań, które mogą dać nam odpowiedź na szereg istotnych pytań. Pomiędzy 18 lutego a 10 marca, Barça będzie rywalizowała zarówno w rozgrywkach Primera Division, Copa del Rey, jak i Ligi Mistrzów. W Pucharze Króla przeciwnikiem Dumy Katalonii będzie Zaragoza, na europejskich boiskach zmierzymy się z angielskim Liverpoolem, a w La Liga Blaugrana rozegra trzy mecze z bezpośrednimi rywalami w walce o mistrzostwo oraz zagra spotkanie z Athletic Bilbao. To wszystko wydarzy się w ciągu zaledwie 21 dni, a więc czeka nas istny "pokaz siły", którą dysponuje Azulgrana w tym momencie.
Dla drużyny Rijkaarda najważniejsze jest potwierdzenie prymatu na krajowym podwórku. Puchar Króla czy Liga Mistrzów zajmują dalsze miejsca w planach klubu, dlatego ewentualne porażki na tych frontach będą mniej istotne niż te w ligowych zmaganiach. Nikt nie zamierza jednak niczego odpuścić i dlatego tak ważne jest jak najszybsze rozwiązanie problemu stworzonego przez Eto'o (dop. red. na szczęście został już zażegnany). Rijkaard musi liczyć na drużynę w szczytowej formie.
Maraton rozpocznie się pojutrze spotkaniem z Valencią. Dla "Nietoperzy" to spotkanie będzie ostatnią szansą na włączenie się do rywalizacji o mistrzostwo Hiszpanii. Jeśli Barça wygra odpadnie nam jeden rywal w walce o tytuł. Kolejnym przeciwnikiem będzie Liverpool. Następnie Katalończycy podejmą u siebie baskijski Athletic Bilbao. Trzy dni później zaczyna się nasza "chwila prawdy": rewanżowe spotkanie Copa Del Rey z Zaragozą, w którym trzeba będzie odrobić straty z pierwszego meczu, wyjazdowy mecz z zajmującą drugą pozycję w tabeli Sevillą i drugi mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów z Liverpoolem (rozgrywany na Anfield Road). No i na koniec klasyk - na Camp Nou rywalem Barçy będzie Real Madryt.
[źródło: Mundo Deportivo]
Dla drużyny Rijkaarda najważniejsze jest potwierdzenie prymatu na krajowym podwórku. Puchar Króla czy Liga Mistrzów zajmują dalsze miejsca w planach klubu, dlatego ewentualne porażki na tych frontach będą mniej istotne niż te w ligowych zmaganiach. Nikt nie zamierza jednak niczego odpuścić i dlatego tak ważne jest jak najszybsze rozwiązanie problemu stworzonego przez Eto'o (dop. red. na szczęście został już zażegnany). Rijkaard musi liczyć na drużynę w szczytowej formie.
Maraton rozpocznie się pojutrze spotkaniem z Valencią. Dla "Nietoperzy" to spotkanie będzie ostatnią szansą na włączenie się do rywalizacji o mistrzostwo Hiszpanii. Jeśli Barça wygra odpadnie nam jeden rywal w walce o tytuł. Kolejnym przeciwnikiem będzie Liverpool. Następnie Katalończycy podejmą u siebie baskijski Athletic Bilbao. Trzy dni później zaczyna się nasza "chwila prawdy": rewanżowe spotkanie Copa Del Rey z Zaragozą, w którym trzeba będzie odrobić straty z pierwszego meczu, wyjazdowy mecz z zajmującą drugą pozycję w tabeli Sevillą i drugi mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów z Liverpoolem (rozgrywany na Anfield Road). No i na koniec klasyk - na Camp Nou rywalem Barçy będzie Real Madryt.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)