Motta: Przepraszam

Looky

14 marca 2007, 12:15

Brak komentarzy
Motta nie znalazł w składzie na mecz z Realem Madryt. Wszystko dlatego, że w minionym tygodniu opuścił treningi i nikt nie wiedział, gdzie Brazylijczyk się podziewa. "Podjąłem tą decyzję w momencie słabości. Z tego powodu proszę zarząd, fanów, partnerów z drużyny, którzy zawsze mnie wspierali, żeby mi wybaczyli. O to samo proszę także trenera, który zawsze wstawiał się za mną" - wyjaśniał Brazylijczyk.

"Uważam, że wszyscy popełniają błędy, dlatego proszę o wybaczenie. Mam nadzieję, że kibice wykarzą się zrozumieniem w stosunku do mnie. Chcę pokazać, że mogę być wartościowym piłkarzem dla tego zespołu przez wiele lat w przyszłości" - kontynuował. Motta przyznał, że jego relacje z sekretarzem technicznym Barçy, Txikim Begiristainem, dalekie są od ideału: "Niewiele z nim rozmawiałem, nigdy nie czułem szczególnych więzi z tym człowiekiem. Lepsze relacje mam z trenerem".

"Kiedy nie grasz, potrzebujesz pokazać, że powinieneś grać. Jeśli nie możesz tego zrobić, czujesz się słaby, zły i przez krótką chwilę myślisz, że prawdopodobnie nie jesteś wartościwym graczem. To był najważniejszy powód, przez który nie uczestniczyłem w treningach i dlatego proszę o zrozumienie" - wyjaśniał.

Oficjalne komunikaty mówią, że Frank Rijkaard nie ukarał zawodnika, mimo że ten nie został powołany na sobotnie Gran Derbi. Wiele osób uważa jednak inaczej.

[źródło: Goal.com]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze