Negocjacje w sprawie De Rossiego
Transfer Erica Abidala jest już praktycznie sfinalizowany (Barça stara się jeszcze zejść z kwoty 10 mln euro proponowanej przez Lyon), stąd kierownictwo Dumy Katalonii poszukuje kolejnych wzmocnień składu na przyszły sezon. Jak informuje "Mundo Deportivo", Txiki Begiristain prowadzi rozmowy z władzami Romy celem sprowadzenia do Katalonii Daniele De Rossiego. Włoski pomocnik jest w tej chwili priorytetem zarządu do zasilenia pozycji 'pivota'.
Byli i Albelda, i Xabi Alonso
De Rossi urósł do roli faworyta, bowiem negocjacje w sprawie zakupu Albeldy i Xabiego Alonso były niezwykle trudne. W Walencji nikt nie wyobraża sobie, by David mógł opuścić Mestalla, kwota odstępnego za Alonso byłaby z kolei niezwykle wygórowana. Na liście życzeń Barcelony był jeszcze gracz Monaco, Yaya Touré, jednak zainteresowanie jego osobą było jedynie mało znaczącym epizodem.
De Rossi idealnie pasuje do profilu pomocnika poszukiwanego przez włodarzy Barçy. Jest młody (w lipcu skończy 24 lata), ale posiada już spore doświadczenie, które zdobył grając w Romie, gdzie podobnie jak na Camp Nou panuje duża presja wyników. Daniele to silny (184 cm wzrostu, 83 kg wagi), perfekcyjny w defensywie, szybki, dobrze grający głową, posiadający zmysł taktyczny zawodnik. W sezonie 2005-2006 w rozgrywkach Serie A zdobył sześć bramek.
Grzech młodości
De Rossi to człowiek posiadający wybuchowy charakter. Udowodnił to podczas meczu grupy E ostatnich Mistrzostw Świata kiedy w pojedynku z USA bezpardonowo potraktował Briana McBride'a. Za to zagranie otrzymał jak najbardziej słuszną czerwoną kartkę i w mundialu nie zagrał ani minuty aż do finału, kiedy w 61. minucie zmienił Tottiego. Młodzieńczy grzech sporo go kosztował, ale Italia i tak sięgnęła po tytuł.
Pomocnik Romy posiada ważny kontrakt do 2009 roku, jego rynkowa wartość wyceniana jest na niewiele mniej niż 20 mln euro. Utożsamiany z Rzymem od najmłodszych lat, De Rossi nie chce odchodzić do innego włoskiego klubu. Co innego Barça, która mogłaby być dla niego nowym wyzwaniem. Na Camp Nou spotkałby swojego rodaka - Gianlucę Zambrottę.
I cały obraz idealnego kandydata na pomocnika Barcelony, psuje fakt, iż wiele źródeł mówi, że De Rossi lubuje się w rasistowskich epitetach. Zwrócił na to uwagę sam Eric Abidal, który po pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów został obrażony przez zawodnika Romy. Jak sam powiedział - to zniechęciło go do przeprowadzki do Serie A.
[źródło: Mundo Deportivo]
Byli i Albelda, i Xabi Alonso
De Rossi urósł do roli faworyta, bowiem negocjacje w sprawie zakupu Albeldy i Xabiego Alonso były niezwykle trudne. W Walencji nikt nie wyobraża sobie, by David mógł opuścić Mestalla, kwota odstępnego za Alonso byłaby z kolei niezwykle wygórowana. Na liście życzeń Barcelony był jeszcze gracz Monaco, Yaya Touré, jednak zainteresowanie jego osobą było jedynie mało znaczącym epizodem.
De Rossi idealnie pasuje do profilu pomocnika poszukiwanego przez włodarzy Barçy. Jest młody (w lipcu skończy 24 lata), ale posiada już spore doświadczenie, które zdobył grając w Romie, gdzie podobnie jak na Camp Nou panuje duża presja wyników. Daniele to silny (184 cm wzrostu, 83 kg wagi), perfekcyjny w defensywie, szybki, dobrze grający głową, posiadający zmysł taktyczny zawodnik. W sezonie 2005-2006 w rozgrywkach Serie A zdobył sześć bramek.
Grzech młodości
De Rossi to człowiek posiadający wybuchowy charakter. Udowodnił to podczas meczu grupy E ostatnich Mistrzostw Świata kiedy w pojedynku z USA bezpardonowo potraktował Briana McBride'a. Za to zagranie otrzymał jak najbardziej słuszną czerwoną kartkę i w mundialu nie zagrał ani minuty aż do finału, kiedy w 61. minucie zmienił Tottiego. Młodzieńczy grzech sporo go kosztował, ale Italia i tak sięgnęła po tytuł.
Pomocnik Romy posiada ważny kontrakt do 2009 roku, jego rynkowa wartość wyceniana jest na niewiele mniej niż 20 mln euro. Utożsamiany z Rzymem od najmłodszych lat, De Rossi nie chce odchodzić do innego włoskiego klubu. Co innego Barça, która mogłaby być dla niego nowym wyzwaniem. Na Camp Nou spotkałby swojego rodaka - Gianlucę Zambrottę.
I cały obraz idealnego kandydata na pomocnika Barcelony, psuje fakt, iż wiele źródeł mówi, że De Rossi lubuje się w rasistowskich epitetach. Zwrócił na to uwagę sam Eric Abidal, który po pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów został obrażony przez zawodnika Romy. Jak sam powiedział - to zniechęciło go do przeprowadzki do Serie A.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)