Chelsea śladami Juve?
Odpadnięcie drużyny Chelsea Londyn z dalszych rozgrywek elitarnej Ligi Mistrzów i coraz bardziej prawdopodobny demontaż ekipy konstruowanej od kilku sezonów przez Portugalczyka Jose Mourinho wywołało alarm wśród działaczy FC Barcelony, którzy być może wkrótce zarzucą sieci na kilku graczy "The Blues".
Klub Abramovicha może przejść podobną transformację, jaką w ubiegłym sezonie przeszedł Juventus Turyn, po tym jak Włoska Federacja Piłkarska ukarała ten klub za korupcję. Wtedy Barça pozyskała dwóch graczy "Starej Damy" (Zambrottę i Thurama). Teraz historia może zatoczyć koło, ale z innymi aktorami w rolach głównych. Cierpliwość "Czerwonego Romka" wydaje się być na wyczerpaniu, dlatego też wielu fachowców uważa, że już w najbliższym okienku transferowym z klubem może pożegnać się kilku piłkarzy, a także coach Jose Mourinho.
Jak donoszą hiszpańskie media, już w następnym sezonie bordowo-granatowy trykot Barcelony przywdziać mogą: John Terry, Frank Lampard, Michael Essien i Arjen Robben.
Taki bieg wydarzeń może być lekiem na całe zło, jakie dotknęło Barçę w minionym sezonie. Txiki oraz Rijkaard zagięli parol na Gabriela Milito z Zaragozy, który jak na razie jest numerem 1 na liście życzeń szkoleniowca Barcelony. Alternatywą dla Argentyńczyka mogą być defensorzy londyńskiej ekipy - John Terry i Ricardo Carvalho. Anglik negocjuje z klubem ofertę przedłużenia kontraktu, jednak na dzień dzisiejszy nie ma porozumienia między stronami. Dużo większy kłopot mógłby wiązać się ze sprowadzeniem Portugalczyka, na którego trzeba wydać minimum 30 milionów euro. Na taki wydatek włodarze Barçy nie mogą sobie pozwolić.
Pozyskanie defensywnego pomocnika to kolejny z priorytetów na nadchodzące lato. Wśród potencjalnych transferów znajdują się Xabi Alonso, Rossi, Toure i Essien. Reprezentant Ghany, który zaskarbił sobie zaufanie Jose Mourinho naciska podobno włodarzy klubu, aby ci umożliwili mu zmianę otoczenia. Prezentuje on dobry przegląd pola gry oraz znakomite przygotowanie taktyczne i fizyczne, a takie parametry powinny cechować wymarzonego defensywnego pomocnika.
Trzecią opcją pozostaje pozyskanie reprezentanta Anglii, Franka Lamparda, który miał przejść do Barçy już ubiegłego lata. Z transakcji jednak nic nie wyszło, ale ten bramkostrzelny pomocnik wciąż czeka na oferty. Jednak na dzień dzisiejszy żadne propozycje nie padły.
Transfer Arjena Robbena wydaje się najmniej prawdopodobny spośród wszystkich wymienionych opcji. Ciągle trapiony kontuzjami, prezentujący niestabilną formę Holender może być na niemalże 100% pewny tego, że już niedługo będzie musiał pożegnać się z obecną drużyną. Czarę goryczy miał przelać fakt przestrzelonego karnego we wtorkowym półfinale Champions League. Pierwszą ofertę złożył już Bayern Monachium (22 mln euro), ale reprezentant Holandii nie chce przenosić się do stolicy Bawarii.
[źródło: Sport]
Klub Abramovicha może przejść podobną transformację, jaką w ubiegłym sezonie przeszedł Juventus Turyn, po tym jak Włoska Federacja Piłkarska ukarała ten klub za korupcję. Wtedy Barça pozyskała dwóch graczy "Starej Damy" (Zambrottę i Thurama). Teraz historia może zatoczyć koło, ale z innymi aktorami w rolach głównych. Cierpliwość "Czerwonego Romka" wydaje się być na wyczerpaniu, dlatego też wielu fachowców uważa, że już w najbliższym okienku transferowym z klubem może pożegnać się kilku piłkarzy, a także coach Jose Mourinho.
Jak donoszą hiszpańskie media, już w następnym sezonie bordowo-granatowy trykot Barcelony przywdziać mogą: John Terry, Frank Lampard, Michael Essien i Arjen Robben.
Taki bieg wydarzeń może być lekiem na całe zło, jakie dotknęło Barçę w minionym sezonie. Txiki oraz Rijkaard zagięli parol na Gabriela Milito z Zaragozy, który jak na razie jest numerem 1 na liście życzeń szkoleniowca Barcelony. Alternatywą dla Argentyńczyka mogą być defensorzy londyńskiej ekipy - John Terry i Ricardo Carvalho. Anglik negocjuje z klubem ofertę przedłużenia kontraktu, jednak na dzień dzisiejszy nie ma porozumienia między stronami. Dużo większy kłopot mógłby wiązać się ze sprowadzeniem Portugalczyka, na którego trzeba wydać minimum 30 milionów euro. Na taki wydatek włodarze Barçy nie mogą sobie pozwolić.
Pozyskanie defensywnego pomocnika to kolejny z priorytetów na nadchodzące lato. Wśród potencjalnych transferów znajdują się Xabi Alonso, Rossi, Toure i Essien. Reprezentant Ghany, który zaskarbił sobie zaufanie Jose Mourinho naciska podobno włodarzy klubu, aby ci umożliwili mu zmianę otoczenia. Prezentuje on dobry przegląd pola gry oraz znakomite przygotowanie taktyczne i fizyczne, a takie parametry powinny cechować wymarzonego defensywnego pomocnika.
Trzecią opcją pozostaje pozyskanie reprezentanta Anglii, Franka Lamparda, który miał przejść do Barçy już ubiegłego lata. Z transakcji jednak nic nie wyszło, ale ten bramkostrzelny pomocnik wciąż czeka na oferty. Jednak na dzień dzisiejszy żadne propozycje nie padły.
Transfer Arjena Robbena wydaje się najmniej prawdopodobny spośród wszystkich wymienionych opcji. Ciągle trapiony kontuzjami, prezentujący niestabilną formę Holender może być na niemalże 100% pewny tego, że już niedługo będzie musiał pożegnać się z obecną drużyną. Czarę goryczy miał przelać fakt przestrzelonego karnego we wtorkowym półfinale Champions League. Pierwszą ofertę złożył już Bayern Monachium (22 mln euro), ale reprezentant Holandii nie chce przenosić się do stolicy Bawarii.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)