Magic Ronnie

IceMan

7 maja 2007, 21:52

Brak komentarzy
‘Pichichi' meczu ligowego z Realem Sociedad. Ten komentarz mówi sam za siebie. Ronaldinho nareszcie zagrał tak jak tego wszyscy oczekiwali. Dwa genialne dogrania sprawiły, iż mecz Realu Madryt z Sevillą był tylko walką o drugie miejsce w tabeli, gdyż pozycja Katalończyków była nie do ruszenia.

Na Estadio Anoeta dwukrotnie błysnął swoim geniuszem fantastycznie dogrywając do Andresa Iniesty oraz Samuela Eto'o. Zaliczył efektowne asysty przy obu bramkach i został okrzyknięty bohaterem spotkania. To doskonała wiadomość dla wszystkich Cules, teraz Ronaldinho w formie będzie bardzo potrzebny drużynie.

Posądzano go o nadwagę, nie angażowanie się w treningi, brak szybkości i bardzo słabą grę. Czy słusznie? Nad tym można polemizować. Wystarczy spojrzeć na statystyki by dowiedzieć się, iż Gaúcho jest zdecydowanie najlepszym graczem Dumy Katalonii.

W obecnym sezonie strzelił dla zespołu już 20 bramek (17 w lidze), zaliczył także 13 asyst, co czyni go zdecydowanie najskuteczniejszym zawodnikiem w zespole.

Dzięki dwóm asystom na Anoeta, Ronnie w klasyfikacji najlepszych asystentów wyprzedził Deco, który może poszczycić się 12 zagraniami otwierającymi drogę do bramki. Brazylijczyk z portugalskim paszportem jest obecnie kontuzjowany, ale jego rodak doskonale zastąpił rozgrywającego Blaugrany.

W sobotę błyszczał na boisku niczym Magic Johnson w latach 80-tych grając dla Lakersów i miejmy nadzieję, iż tak pozostanie do końca sezonu. Teraz ma doskonała okazję by udowodnić, iż nadal jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie, a końcówką sezonu może zamknąć usta wszystkim krytykom...

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze