Rijkaard: Praca tutaj to wielki honor
Frank Rijkaard w dzisiejszej wypowiedzi dla prasy odwołał się do "dumy" swoich zawodników, którzy jutro wybiegną na boisko Camp Nou, by zmierzyć się z Betisem Sewilla. "Jutro zamierzamy walczyć, pozostawić po sobie dobre wrażenie, by odzyskać zaufanie kibiców po wpadce z Getafe" - powiedział szkoleniowiec.
"Nie oglądamy się za siebie, patrzymy w przyszłość. Musimy odreagować zaistniałą sytuację na boisku" - dodał Rijkaard zaznaczając, że "Betis to rywal, który dobrze radzi sobie w konfrontacjach z Barçą, dlatego będzie ciężko o zwycięstwo".
Mister oczekuje dobrego spotkania w wykonaniu swoich podopiecznych, które zaprocentuje dobrym rezultatem. Te aspekty mają odbudować zaufanie Culés. Holender jest przekonany, że zespół zagra jutro z zaangażowaniem jakie powinien zaprezentować w pojedynku z Getafe. Franka nie martwi możliwość utraty pozycji lidera przez Barçę i objęcia przodownictwa w tabeli przez zawodników Realu Madryt, "to będzie dla nas dodatkowa motywacja" - mówił.
"Naszym planem jest budowa zespołu, z którego dumni będą nasi kibice. W każdym wielkim zespole po trzech, czterech latach gry na wysokim poziomie, następowały zmiany albo wśród piłkarzy albo trenerów. Przed rozpoczęciem obecnego sezonu postanowiliśmy zaufać zawodnikom, których mieliśmy w składzie. Ze względu na to, że drużyna gra w niemal niezmienionym składzie od trzech lat i razem zdobyła już wiele tytułów, teraz nadszedł moment, by zastanowić się nad jej przyszłością. Ten zespół wiele dokonał, wniósł wiele radości w serca fanów, ale teraz nadchodzi czas, by pomyśleć o przyszłości i zmianach" - mówił rozsądnie Rijkaard.
"Zwycięstwa i porażki są wpisane w życie klubu. Dla mnie olbrzymim honorem jest możliwość pracy tutaj i zupełnie nie myślę o tym, że mógłbym zakońcyć współpracę z tą drużyną. To jednak nie zależy tylko ode mnie" - podsumował.
[źródło: Mundo Deportivo/Goal]
"Nie oglądamy się za siebie, patrzymy w przyszłość. Musimy odreagować zaistniałą sytuację na boisku" - dodał Rijkaard zaznaczając, że "Betis to rywal, który dobrze radzi sobie w konfrontacjach z Barçą, dlatego będzie ciężko o zwycięstwo".
Mister oczekuje dobrego spotkania w wykonaniu swoich podopiecznych, które zaprocentuje dobrym rezultatem. Te aspekty mają odbudować zaufanie Culés. Holender jest przekonany, że zespół zagra jutro z zaangażowaniem jakie powinien zaprezentować w pojedynku z Getafe. Franka nie martwi możliwość utraty pozycji lidera przez Barçę i objęcia przodownictwa w tabeli przez zawodników Realu Madryt, "to będzie dla nas dodatkowa motywacja" - mówił.
"Naszym planem jest budowa zespołu, z którego dumni będą nasi kibice. W każdym wielkim zespole po trzech, czterech latach gry na wysokim poziomie, następowały zmiany albo wśród piłkarzy albo trenerów. Przed rozpoczęciem obecnego sezonu postanowiliśmy zaufać zawodnikom, których mieliśmy w składzie. Ze względu na to, że drużyna gra w niemal niezmienionym składzie od trzech lat i razem zdobyła już wiele tytułów, teraz nadszedł moment, by zastanowić się nad jej przyszłością. Ten zespół wiele dokonał, wniósł wiele radości w serca fanów, ale teraz nadchodzi czas, by pomyśleć o przyszłości i zmianach" - mówił rozsądnie Rijkaard.
"Zwycięstwa i porażki są wpisane w życie klubu. Dla mnie olbrzymim honorem jest możliwość pracy tutaj i zupełnie nie myślę o tym, że mógłbym zakońcyć współpracę z tą drużyną. To jednak nie zależy tylko ode mnie" - podsumował.
[źródło: Mundo Deportivo/Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)