FC Barcelona - Getafe

Theo

26 maja 2007, 02:02

Brak komentarzy
Już dziś piłkarze FC Barcelony będą mieli okazję do rewanżu za niedawną porażkę 0:4 w Pucharze Króla z Getafe. Wrogo nastawieni zawodnicy klubu z madryckiej prowincji po ostatnim zwycięstwie nad Espanyolem wciąż mają szanse na zajęcie szóstego miejsca w lidze, więc mecz na Camp Nou będą starali się wygrać, pomimo tego, że grę w Pucharze UEFA mają już zapewnioną.

Spotkanie Barcelony z Getafe zakończy sobotnią serię spotkań 36. kolejki Primera Division, która zapowiada się niezwykle interesująco. Na pewno szczególnym zainteresowaniem cieszyć się będzie mecz pomiędzy Realem Madryt i Deportivo La Coruna. W tej chwili to "Królewscy" przewodzą w ligowej tabeli i rozdają karty. Jednak presja, jaka obecnie ciąży na podopiecznych Fabio Capello może sprawić, że piłkarze "Los Turcos" urwą punkty drużynie ze stolicy Hiszpanii.

Valencia, która cały czas ma nadzieje na zdobycie mistrzowskiego tytułu, na własnym boisku będzie podejmować Villarreal, walczący o miejsce premiowane grą w Pucharze UEFA, tak więc mecz zapowiada się bardzo ciekawie. Natomiast Sewilla, która ma nieco większe szanse na wygranie ligi niż piłkarze z Mestalla zmierzy się w niedzielę z groźną, Saragossą.

Podopieczni Franka Rijkaarda po ostatnim zwycięstwie nad Atlético do meczu z Getafe przystąpią odpowiednio umotywowani. Oto, co powiedzieli piłkarze Barçy przed sobotnim spotkaniem.

Gianluca Zambrotta: "Będziemy podwójnie zmotywowani na to spotkanie. Cały czas pamiętamy tamten fatalny półfinał, ale teraz już powinniśmy o nim zapomnieć i skupić się jedynie na meczu ligowym, bo ten na pewno nie będzie łatwy ze względu na dobrą formę drużyny spod Madrytu".

"Getafe gra bardzo skutecznie w defensywie. My w obronie spisujemy się także dobrze, straciliśmy tylko jedną bramkę więcej od drużyny Schustera. Naszą siłą jest jednak atak i sądzę, że w sobotę strzelimy więcej bramek niż goście i to my zdobędziemy trzy punkty".

Ronaldinho: "Po ostatnim zwycięstwie mamy nadzieję na końcowy triumf, chcemy to osiągnąć bez oglądania się na Real, a jedynie dzięki swoim wynikom".

Na temat dzisiejszego pojedynku głos zabrał także szkoleniowiec katalońskiej drużyny Frank Rijkaard: "Musimy być gotowi do walki o punkty, by zachować szanse na tytuł. Mam nadzieję, że drużyna będzie szczególnie umotywowana. Z całym szacunkiem dla przeciwnika, ale uważam, że będzie to zupełnie inne spotkanie niż to sprzed trzech tygodni. Musimy wyjść na boisko i pokazać nasze pragnienia, zaprezentować ducha zespołu mając poczucie celu, który nas jednoczy. Przez cały tydzień wszyscy piłkarze prezentowali wspaniałą formę na treningach" - zakończył Holender.

Z obozu rywala

W ekipie Getafe zabraknie najlepszego strzelca tej drużyny, Daniela Güizy, który w tym sezonie zdołał strzelić 11 bramek. Jednak nie powinno to stanowić dużego problemu dla drużyny prowadzonej przez Bernda Schustera, która w ubiegłym tygodniu rozbiła Espanyol 1:5. Co prawda zawodnicy katalońskiego klubu byli bardzo zmęczeni i zrezygnowani po przegranym finale pucharu UEFA z Sewillą to jednak taki wynik nie może umknąć niczyjej uwadze.

Walka o tytuł króla strzelców

Po mimo tego, że wszystkich kibiców najbardziej elektryzuje tocząca się walka o zdobycie mistrza Hiszpanii to nie należy zapominać o rywalizacji wśród napastników Primera Division o tytuł najlepszego strzelca sezonu 2006/2007. Przyjrzyjmy się zatem kto ma największe szanse na zajęcie pierwszego miejsca w końcowej klasyfikacji.

W tej chwili w tabeli przewodzi zawodnik Realu Madryt Ruud Van Nisterlooy, który na swoim koncie ma 22 gole. Zaraz za nim plasują się Kanoute z Sewilli, który do tej pory zdołał zdobyć 20 bramek i Ronaldinho z 19 trafieniami. Teoretycznie trzy ostatnie mecze łatwiejsze będą dla Barcelony, która będzie musiała stawić czoła Getafe, Espanyolowi i drużynie z Tarragony, tak więc jest szansa na to by Brazylijczyk trafił kilka razy do siatki rywala i wyprzedził napastnika Realu.

Atut własnego boiska

Niewątpliwie sprzyjającym czynnikiem będzie publiczność, która licznie przybędzie na Camp Nou by podziwiać swoich pupili. "Duma Katalonii" wygrała 13 z 17 spotkań rozegranych na własnym obiekcie. Według ostatnich doniesień z niesprzedanych około 16 tysięcy biletów na najbliższy pojedynek Barcelony z Getafe w kasach pozostało już jedynie 4800 wejściówek. Wszystko wskazuje na to, że średnia frekwencja widzów wynosząca 74.000 ludzi zostanie dziś przekroczona.

Sędzia

Nad prawidłowym przebiegiem dzisiejszego spotkania czuwać będzie pan Alfonso Pérez Burrull, który w tym sezonie sędziował tylko jeden mecz Barcelony przeciwko Realowi Madryt na Santiago Bernabeu.

Wszystkich kibiców zapraszamy na relację live z tego spotkania, która rozpocznie się o godzinie 22:00 i przypominamy, że jak zawsze spotykamy się na naszym kanale #barca, względnie na czacie.

Wykaz stacji transmitujących mecz:

Al Jazeera Sport +2
Arena Home
B92 TV
DigitAlb Premium 1
Kanal 5 (Den)
La Sexta
NTV Hayat BiH
NTV Turkey
NTV+ Sport On-Line
Sky Calcio 1
Sky Sports 2 (UK)
Sport 1 (Cze)
Sport 1 (Hun)
Sport 1 (Ned)
Sport 1 (Ukr)
Sport 5
Sport TV2
Sport+
SuperSport 2 Nova
SuperSport 7 SA
SuperSport 8 SA
TV2 Sport (Nor)
TV4+
Canal 9
La Sexta
TV3 Spain

Prawdopodobne składy:

Barcelona: Valdés - Thuram, Puyol, Gio, Edmílson, Zambrotta, Xavi, Deco, Messi, Eto'o, Ronaldinho.

Getafe: Abbondanzieri - Contra, Belenguer, Pulido, Paredes, Mario Cotelo, Celestini, Casquero, Nacho, Verpakovskis, Manu.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze