Mieszane uczucia Sissoko

Looky

28 maja 2007, 11:24

Brak komentarzy
Momo Sissoko, pomocnik Liverpoolu przyznał, że jego przyszłość na Anfield jest niepewna, a to ze względu na brak gwarancji ze strony Rafy Beniteza na występy w pierwszej drużynie. Jeśli do tego faktu dołożymy zainteresowanie osobą Malijczyka władz Barcelony, można dojść do wniosku, że były gracz Valencii chętnie opuści wyspy i powróci do Hiszpanii. W zespole "The Reds" Sissoko wciąż jest tylko rezerwowym i ze względu na taką sytuację czuje się niedoceniany.

"Po rozpoczęciu sezonu sporo grałem, ale później grałem i nie grałem, grałem i nie grałem. Nie jestem z takiej sytuacji zadowolony" - mówi sam zainteresowany. "Będąc młodym piłkarzem chcesz grać w każdym meczu. Na każdym treningu ciężko pracuję, by udowodnić menedżerowi, że jest dla mnie miejsce w drużynie" - kontynuował.

"Mam 22 lata i wiem, że wciąż jestem młodym graczem. Teraz jednak potrzebuję jakiegoś postępu, występ w każdym spotkaniu to rzecz dla mnie bardzo istotna. Pozostały mi tu dwa lata kontraktu, jestem szczęśliwy w Liverpoolu. Kiedy grasz w takim klubie, jest to coś wyjątkowego. Chcę jednak znać swoją sytuację. Znam Rafę Beniteza od momentu kiedy miałem 17 lat i wiem, że to znakomity menedżer, wiem że ma do mnie zaufanie. Chciałbym rozmawiać o tym, by pozostać tu na dłużej. Chcę jednak grać w piłkę, po finale Ligi Mistrzów (w którym nie wybiegł na boisko - dop. red.) muszę znać swoją sytuację" - wyjaśnił.

[źródło: Goal]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze