Henry już przygotowany
Wilka ambicja emanuje od Henry'ego. Piłkarz w dniu wczorajszym trenował po raz kolejny. Odbył trening z piłką jak i ten fizyczny. Złe chwile spotkały Thierry'ego w zeszłym sezonie - kontuzja, która wykluczyła go z gry na cztery miesiące. Niemniej jednak po transferze do Barçy wszystko zaczęło się układać. Dzisiaj Henry spotka się ze swoimi nowymi kolegami z drużyny - uśmiech już zawitał na jego twarzy.
Wczorajszego poranka Francuz po raz kolejny, wraz z innym nowym piłkarzem - Yaya Toure trenował na La Masia, cały trening baczne obserwował Albert Roca. Piłkarze już dzisiaj będą mogli pokazać swoje umiejętności piłkarzom, którzy już w Barcelonie żyją co najmniej rok.
Dwaj z czterech nowych piłkarzy swoje wakacje zakończyli wcześniej. Nie chcieli oni bowiem, aby przypadkiem wyszły jakieś braki kondycyjne, dlatego też trenowali niemalże cały tydzień. Druga sprawa - Henry i Toure wcześniej zakończyli sezon.
Wczorajsza sesja nie była o wiele bardziej intensywna, aniżeli te, którym poddali się piłkarze na przestrzeni całego tygodnia. Chwilę po dziesiątej piłkarze zjawili się na La Masia, zrobili rozgrzewkę, pokopali piłką, zaś później przyszła pora na trening fizyczny, wszystko ostrożnie prowadził Albert Roca.
[źródło: Sport]
Wczorajszego poranka Francuz po raz kolejny, wraz z innym nowym piłkarzem - Yaya Toure trenował na La Masia, cały trening baczne obserwował Albert Roca. Piłkarze już dzisiaj będą mogli pokazać swoje umiejętności piłkarzom, którzy już w Barcelonie żyją co najmniej rok.
Dwaj z czterech nowych piłkarzy swoje wakacje zakończyli wcześniej. Nie chcieli oni bowiem, aby przypadkiem wyszły jakieś braki kondycyjne, dlatego też trenowali niemalże cały tydzień. Druga sprawa - Henry i Toure wcześniej zakończyli sezon.
Wczorajsza sesja nie była o wiele bardziej intensywna, aniżeli te, którym poddali się piłkarze na przestrzeni całego tygodnia. Chwilę po dziesiątej piłkarze zjawili się na La Masia, zrobili rozgrzewkę, pokopali piłką, zaś później przyszła pora na trening fizyczny, wszystko ostrożnie prowadził Albert Roca.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)