Małomówny Samuel Eto'o
Samuel Eto'o był pierwszym ze starych 'cracków' jaki pojawił się w Barcelonie po letniej przerwie. Wczoraj kilka minut po godzinie 11.00 Kameruńczyk pojawił się na lotnisku El Prat w terminalu B, gdzie czekali na niego kibice i dziennikarze. Ubrany na sportowo, mający na głowie czapkę z daszkiem Samu przyleciał z Johannesburga, gdzie w środę wziął udział w towarzyskim meczu z okazji 89. urodzin byłego prezydenta Republiki Południowej Afryki, Nelsona Mandeli.
Eto'o chętnie spełniał prośby fanów, którzy chcieli uzyskać autografy i zrobić sobie z nim pamiątkowe zdjęcie. W rozmowie z przedstawicielami mediów nie był jednak tak wylewny, nie chciał poruszyć kwestii zainteresowania swoją osobą ze strony Milanu, ograniczył się jedynie do wypowiedzi na temat ostatniego nabytku Barçy, Gabriela Milito. "Milito to jedyny z nowych piłkarzy, na temat którego jeszcze nie mówiłem. Sądzę, że sprawdzi się a naszym zespole, sezon jest bardzo długi, a on jest wspaniałym piłkarzem" - komentował dodając, że podobnie jak każdemu nowemu zawodnikowi Azulgrany, Argentyńczykowi życzy powodzenia w zespole Dumy Katalonii. Później chcąc prawdopodobnie nieco wybrnąć spod presji dziennikarzy i zgromadzonych kibiców, odmówił odpowiedzi na pytanie o wspólną grę 'fantastycznej czwórki'.
Mimo nieco krótszego odpoczynku niż inna gwiazda drużyny - Ronaldinho, Samuel chętnie powraca do pracy i przygotowań do kolejnego, pełnego nadziei sezonu. Przed rokiem Kameruńczyk miał dłuższe wakacje, bowiem nie uczestniczył w niemieckim mundialu. Teraz jest już w Katalonii i dziś rozpoczyna treningi mające przygotować zespół do walki o najwyższe cele.
[źródło: Mundo Deportivo]
Eto'o chętnie spełniał prośby fanów, którzy chcieli uzyskać autografy i zrobić sobie z nim pamiątkowe zdjęcie. W rozmowie z przedstawicielami mediów nie był jednak tak wylewny, nie chciał poruszyć kwestii zainteresowania swoją osobą ze strony Milanu, ograniczył się jedynie do wypowiedzi na temat ostatniego nabytku Barçy, Gabriela Milito. "Milito to jedyny z nowych piłkarzy, na temat którego jeszcze nie mówiłem. Sądzę, że sprawdzi się a naszym zespole, sezon jest bardzo długi, a on jest wspaniałym piłkarzem" - komentował dodając, że podobnie jak każdemu nowemu zawodnikowi Azulgrany, Argentyńczykowi życzy powodzenia w zespole Dumy Katalonii. Później chcąc prawdopodobnie nieco wybrnąć spod presji dziennikarzy i zgromadzonych kibiców, odmówił odpowiedzi na pytanie o wspólną grę 'fantastycznej czwórki'.
Mimo nieco krótszego odpoczynku niż inna gwiazda drużyny - Ronaldinho, Samuel chętnie powraca do pracy i przygotowań do kolejnego, pełnego nadziei sezonu. Przed rokiem Kameruńczyk miał dłuższe wakacje, bowiem nie uczestniczył w niemieckim mundialu. Teraz jest już w Katalonii i dziś rozpoczyna treningi mające przygotować zespół do walki o najwyższe cele.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)