Maradona: Messi jest niezwykły
Diego Armando Maradona, który w dalszym ciągu nie może pogodzić się z porażką Argentyny, która została pokonana przez Brazylię twierdzi, iż przyczyną był "brak miłości do barw narodowych".
Wedle tradycji, mistrz świata z 1986 roku nie szczędził komplementów pod adresem Leo Messiego. Młody Argentyńczyk już został okrzyknięty jego następcą: "Messi jest niezwykły. Boisko jest Messim", stwierdził Boski Diego. Jednak na tym nie skończył i dalej komplementował Leo. "Ja mam 46 lat, on ma 20. Długa droga przed nim, myślę jednak, iż mnie prześcignie", kontynuował.
W dalszej części wypowiedział się na temat, który od dawna go nurtuje, porażka Albiselestes. "Będę szukać powodu, dla którego piłkarze nie czuli miłości do koszulki, którą nosili. Ja nikogo nie winie, tak naprawdę wszyscy jesteśmy winni", stwierdził były piłkarz Barçy, który nie może zapomnieć widoku na tablicy wyników po zakończeniu meczu.
"Brazylia wypunktowała nas tak szybko, że nawet nie zdążyliśmy zapłakać. Robinho był najlepszy i oni wygrali 3-0. Już na początku meczu zdobyli gola, to nas podłamało i w zasadzie zadecydowało o losach spotkania", zakończył Maradona.
[źródło: Mundo Deportivo]
Wedle tradycji, mistrz świata z 1986 roku nie szczędził komplementów pod adresem Leo Messiego. Młody Argentyńczyk już został okrzyknięty jego następcą: "Messi jest niezwykły. Boisko jest Messim", stwierdził Boski Diego. Jednak na tym nie skończył i dalej komplementował Leo. "Ja mam 46 lat, on ma 20. Długa droga przed nim, myślę jednak, iż mnie prześcignie", kontynuował.
W dalszej części wypowiedział się na temat, który od dawna go nurtuje, porażka Albiselestes. "Będę szukać powodu, dla którego piłkarze nie czuli miłości do koszulki, którą nosili. Ja nikogo nie winie, tak naprawdę wszyscy jesteśmy winni", stwierdził były piłkarz Barçy, który nie może zapomnieć widoku na tablicy wyników po zakończeniu meczu.
"Brazylia wypunktowała nas tak szybko, że nawet nie zdążyliśmy zapłakać. Robinho był najlepszy i oni wygrali 3-0. Już na początku meczu zdobyli gola, to nas podłamało i w zasadzie zadecydowało o losach spotkania", zakończył Maradona.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)