Dos Santos gwiazdą Pucharu Gampera?

lichy

29 sierpnia 2007, 09:23

Brak komentarzy
Puchar Gampera zawsze był wielkim wydarzeniem z licznymi atrakcjami dla culés i szansą dla zawodników z niższych kategorii, aby zadebiutować przed katalońską publicznością. Tak też jest w przypadku Giovaniego dos Santosa, który po raz pierwszy wystąpi w bordowo-granatowych barwach na Camp Nou.

Debiut Giovaniego i pierwsze spotkanie o Puchar Gampera Leo Messiego mają wiele punktów wspólnych. Co prawda Argentyńczyk miał już wcześniej okazję zagrać w ligowych spotkaniach na Camp Nou, a nawet zdobyć bramkę w meczu z Albacete, ale nie mógł zademonstrować wówczas pełni swoich nieprzeciętnych umiejętności. Taką szansę otrzymał w 2005r. w spotkaniu z Juventusem, w którym w 90 minucie zmienił go Giuly. Leo zaliczył doskonałe spotkanie przeciw drużynie, której szkoleniowcem był Fabio Capello.

Messi zawiesił poprzeczkę bardzo wysoko, ale podczas pre-sezonu Giovani zademonstrował, że stać go na dorównanie Argentyńczykowi. 18-latek został najlepszym strzelcem Barcelony podczas tegorocznych spotkań towarzyskich zdobywając cztery bramki. Frank Rijkaard określił go jako "tajną broń" Barçy, a jego sposób gry ma zachwycić publikę, która uda się na dzisiejsze spotkanie i Puchar Gampera.

Jednak nie tylko na młodego Meksykanina zwrócone będą oczy wszystkich zgromadzonych dziś wieczorem na Camp Nou. Publiczność chce zobaczyć przede wszystkim cztery transfery: Henry'ego, Milito, Abidala i Touré. Mimo to, Giovanni nie może narzekać na brak zainteresowani jego osobą, bowiem awansował z niższych kategorii do pierwszego zespołu, rozwinął się podczas współpracy z gwiazdami światowego formatu, a teraz jest jedną z części układanki Rijkaarda.

Szkoda tylko, że w dzisiejszym spotkaniu nie wystąpi Bojan Krkic. Urodzony w Linyoli zawodnik część pre-sezonu spędził z Barçą, a potem został powołany do kadry reprezentacji Hiszpanii, która rozgrywa swoje mecze na Mistrzostwach Świata U-17. Z tego powodu nie wystąpi dziś na Camp Nou i jeszcze nie spełni się jedno z jego marzeń...

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze