Ronaldinho: Zostaję w Barcelonie

Looky

1 października 2007, 17:14

Brak komentarzy
Liczne doniesienia prasy, która informowała o poważnym zainteresowaniu osobą Ronaldinho ze strony władz Milanu i Chelsea, okazały się nie mieć wiele wspólnego z rzeczywistością. "Nie chcę odchodzić ani do Chelsea ani do Milanu. Chcę pozostać w Barcelonie" - wyraźnie zaznaczył 'crack' Barçy. "To tak jakby Foster czytał w moich myślach. Stworzył projekt stadionu imponującego wieloma kolorami i radością, jest dokładnie taki jak go sobie wyobrażałem. To będzie mój nowy dom" - mówił entuzjastycznie Brazylijczyk na temat planowanej przebudowy Camp Nou.

Piłkarz odniósł się do krytyki jaką skierował w jego stronę Johan Cruyff. Holender powiedział ostatnio, że Ronaldinho żyje sukcesami z przeszłości, a powinien skoncentrować się na teraźniejszości. "Nie rozumiem tego, może dlatego że nigdy nie żyłem przeszłością. Ostatni sezon uzmysłowił nam gdzie popełniliśmy błędy, nauczył co zrobić, by się one nie powtórzyły. Nie jestem jednym z tych, którzy często patrzą w przeszłość. Gdybym tak robił, wtedy wspominałbym trofea, które zdobyłem. Ja wolę jednak żyć chwilą obecną" - wyjaśniał.

W ostatnich dniach sporo mówiło się o nocnych eskapadach Ronaldinho. Sam zawodnik zachowuje spokój, bowiem wie, że nie złamał zasad 'wewnętrznego kodu' jaki funkcjonuje w klubie. "Zmartwiły mnie słowa, które padły pod moim adresem, zamierzam odpowiedzieć swoim krytykom na boisku. Zawsze wiedziałem kiedy jest czas na przyjemności i obowiązki, wiedziałem kiedy mogę, a kiedy nie mogę wyjść. Teraz wychodzę tak samo jak to robiłem dwa lata temu. Każdy kto mnie zna wie co lubię, nigdy tego nie ukrywałem. Jestem znaną osobą, dlatego wszyscy wiedzą co robię. Moje życie wygląda tak jak pięć lat temu kiedy tu przybyłem" - kontynuował.

Na koniec Gaúcho odniósł się do reakcji kibiców podczas ostatniego meczu na Camp Nou (Barça - Zaragoza 4:1). Cules skandowali wówczas jego nazwisko, a sam piłkarz nie krył swojego zadowolenia. "Dla mnie była to najlepsza forma wsparcia jaką mogłem otrzymać. Byłem w szatni z drużyną, chciałem wyjść na boisko i zagrać dla kibiców. Ten fakt dał mi prawdziwego 'kopa' w walce o szybki powrót do gry, jestem szczęśliwy, że znów mogę wybiec na plac gry" - podsumował.

[źródło: Goal]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze