Bacznie obserwują Leo Messiego
Sztab medyczny Barçy uważnie obserwuje Leo Messiego. Nikt nie ma wątpliwości, iż Argentyńczyk jest w chwili obecnej jednym z najlepszych piłkarzy Azulgrany i bez niego zespół traci wiele na wartości jeśli chodzi o siłę ofensywną. Klubowi lekarze zamierzają chronić młodego napastnika, także ze względu na liczne kontuzje, którym ulegają kolejni piłkarze.
Założenie jest takie, że jeśli zajdzie potrzeba odpoczynku dla Messiego już w meczu z Almerią, nikt nie zawaha się podjąć odpowiedniej decyzji. Sztab medyczny nie chce, by powtórzyła się sytuacja sprzed kilku tygodni, kiedy ze zgrupowania reprezentacji Lionel wrócił z urazem prawej nogi. Wówczas wystarczył mu odpoczynek w jednym ligowym spotkaniu (nie zagrał z Osasuną), ale lekarze woleli dmuchać na zimne, bowiem kontuzja dotyczyła tego samego mięśnia, którego urazu piłkarz nabawił się w lutym 2006 roku.
Mecz z Osasuną Barça bezbramkowo zremisowała, lecz kiedy w kolejnym spotkaniu powrócił Messi, rozpoczął się triumfalny pochód zespołu Franka Rijkaarda, a sam Leo zdobył osiem goli w sześciu pojedynkach (Lyon (1), Sevilla (2), Zaragoza (2), Levante (1), Stuttgart (1), Atlético (1)).
[źródło: Mundo Deportivo]
Założenie jest takie, że jeśli zajdzie potrzeba odpoczynku dla Messiego już w meczu z Almerią, nikt nie zawaha się podjąć odpowiedniej decyzji. Sztab medyczny nie chce, by powtórzyła się sytuacja sprzed kilku tygodni, kiedy ze zgrupowania reprezentacji Lionel wrócił z urazem prawej nogi. Wówczas wystarczył mu odpoczynek w jednym ligowym spotkaniu (nie zagrał z Osasuną), ale lekarze woleli dmuchać na zimne, bowiem kontuzja dotyczyła tego samego mięśnia, którego urazu piłkarz nabawił się w lutym 2006 roku.
Mecz z Osasuną Barça bezbramkowo zremisowała, lecz kiedy w kolejnym spotkaniu powrócił Messi, rozpoczął się triumfalny pochód zespołu Franka Rijkaarda, a sam Leo zdobył osiem goli w sześciu pojedynkach (Lyon (1), Sevilla (2), Zaragoza (2), Levante (1), Stuttgart (1), Atlético (1)).
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)