Laporta i jego uliczne starcie z Castillo

Looky

30 października 2007, 12:16

Brak komentarzy
W niedzielę doszło do werbalnego starcia prezydenta Barcelony - Joana Laporty, z byłym członkiem klubu, Jose Castillo. Obaj panowie przypadkowo spotkali się w jednej z restauracji w Almerii. Catillo ze swoją matką opuszczał akurat lokal, a sternik Barcelony udawał się doń na kolację z dyrektorami Almerii.

Zgodnie z wersją Klubu, Laporta podszedł do Castillo, który nie odpowiedział na jego pozdrowienie. Były pracownik Barçy inaczej przedstawia jednak wydarzenia relacjonując, że prezydent zbliżył się do niego i w niekoniecznie dżentelmeński sposób starał się wytłumaczyć mu, że powinien odpowiedzieć na powitanie. Wywołało to wymianę zdań między dwoma zainteresowanymi, a Castillo miał na końcu nazwać Laportę "sukinsynem".

Znany z dużego temperamentu prezydent zażądał, by Castillo cofnął tę słowną obrazę. Po chwili wzburzenia jego rozmówca to uczynił, następnie Laporta przeprosił matkę byłego współpracownika za to, że była świadkiem tej żenującej sceny.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze