Henry: Ciągle się adaptuję
Thierry Henry powiedział dziś, że ciągle adaptuje się do stylu gry Barcelony i że męczą go porównania jego obecnej formy do tej jaką reprezentował w Arsenalu. "W Londynie grało się prostszy futbol. Więcej było kontrataków, tutaj z kolei więcej gra się piłką, więcej jest podań na lewo i prawo. Cały czas przystosowuję się do gry" - mówił.
"Grając obok Messiego czy Ronaldinho muszę pamiętać, że każdy chce otrzymać piłkę, ciągle się do tego adaptuję. Teraz bronię barw innej drużyny, która prezentuje odmienny styl od Arsenalu, dlatego twierdzę, że ludzie powinni zaprzestać porównań mojej aktualnej dyspozycji do tej sprzed kilku miesięcy. Zdobyłem dotychczas cztery gole i zanotowałem trzy asysty. Cały czas staram się pomóc zespołowi. Kiedy zaczynałem w Arsenalu, musiało minąć dziewięć spotkań zanim trafiłem do bramki" - tłumaczył Titi.
Poparcie dla Ronniego
Na Brazylijczyka ponownie zaczynają sypać się słowa krytyki odnośnie jego nienajlepszej formy. W niedzielnym meczu z Almerią Gaúcho opuścił boisko przed zakończeniem spotkania i był to jego szósty mecz w tym sezonie, w którym Rijkaard zdecydował się zdjąć go przed czasem.
"Długi czas zachwycał formą, ale nie jest robotem. Ronaldinho to gracz, którego obserwują inne drużyny, który daje nam wiele swobody na boisku. Problem jest w tym, że po jego grze zawsze oczekuje się wielkich rzeczy. Jeśli nie pokazuje pełni swoich możliwości, wydaje się, że nie gra dobrze. Dla mnie Ronnie to jednak Ronnie" - argumentował.
"Z Almerią grałem z lekkim bólem ścięgna Achillesa. Krok po kroku moja gra staje się lepsza, ale ciągle muszę popracować nad szybkością i dryblingiem" - dodał Henry, który na koniec wyszczególnił różnice między angielskim i hiszpańskim futbolem. "W Anglii gra się szybszą piłkę, tutaj sędziowie gwiżdżą natomiast kiedy dochodzi do kontaktu między zawodnikami".
[źródło: Goal]
"Grając obok Messiego czy Ronaldinho muszę pamiętać, że każdy chce otrzymać piłkę, ciągle się do tego adaptuję. Teraz bronię barw innej drużyny, która prezentuje odmienny styl od Arsenalu, dlatego twierdzę, że ludzie powinni zaprzestać porównań mojej aktualnej dyspozycji do tej sprzed kilku miesięcy. Zdobyłem dotychczas cztery gole i zanotowałem trzy asysty. Cały czas staram się pomóc zespołowi. Kiedy zaczynałem w Arsenalu, musiało minąć dziewięć spotkań zanim trafiłem do bramki" - tłumaczył Titi.
Poparcie dla Ronniego
Na Brazylijczyka ponownie zaczynają sypać się słowa krytyki odnośnie jego nienajlepszej formy. W niedzielnym meczu z Almerią Gaúcho opuścił boisko przed zakończeniem spotkania i był to jego szósty mecz w tym sezonie, w którym Rijkaard zdecydował się zdjąć go przed czasem.
"Długi czas zachwycał formą, ale nie jest robotem. Ronaldinho to gracz, którego obserwują inne drużyny, który daje nam wiele swobody na boisku. Problem jest w tym, że po jego grze zawsze oczekuje się wielkich rzeczy. Jeśli nie pokazuje pełni swoich możliwości, wydaje się, że nie gra dobrze. Dla mnie Ronnie to jednak Ronnie" - argumentował.
"Z Almerią grałem z lekkim bólem ścięgna Achillesa. Krok po kroku moja gra staje się lepsza, ale ciągle muszę popracować nad szybkością i dryblingiem" - dodał Henry, który na koniec wyszczególnił różnice między angielskim i hiszpańskim futbolem. "W Anglii gra się szybszą piłkę, tutaj sędziowie gwiżdżą natomiast kiedy dochodzi do kontaktu między zawodnikami".
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)