Celtic uratowany przez Benficę

pershing

5 grudnia 2007, 12:21

Brak komentarzy
Celtic Glasgow przegrał z Milanem 0:1, ale zagra wiosną w fazie pucharowej Ligi Mistrzów. Wszystko dzięki Szachtarowi Mariusza Lewandowskiego, który niespodziewanie przegrał z Benficą 1:2 i odpadł z pucharów.

Boruc nie miał praktycznie nic do roboty, mimo że jego obrońcy tradycyjnie robili, co mogli, by został bohaterem. Tylko co z tego, że Stephen McManus bezsensownie sfaulował Filippo Inzaghiego przed polem karnym, skoro Clarence Seedorf uderzył z rzutu wolnego w mur? Do 70. minuty obrońcy Pucharu Mistrzów strzelali na bramkę Polaka 14 razy. Ani razu celnie. Aż w końcu prawym skrzydłem przedarł się Cafu. Brazylijczyk ośmieszył obrońców i podał do Inzaghiego, a Włoch z trzech metrów strzelił do pustej bramki. Klasę Boruc musiał pokazać raz, gdy Cristian Brocchi mocno uderzył z 17 metrów. Dobitka Inzaghiego także została zatrzymana. W ostatniej minucie sam na sam z Borucem był Kaka. Najlepszy piłkarz Europy minął już Polaka i strzelił, zmierzającą do bramki piłkę zatrzymał Evander Sno.

Przed meczem trener Celticu Gordon Strachan zapowiadał walkę o zwycięstwo. Na deklaracjach się skończyło, bo Szkot wystawił ultradefensywny skład. Jedynym napastnikiem był Scott McDonald, jego partner i drugi najlepszy strzelec drużyny Jan Vennegoor of Hesselink siedział na ławce rezerwowych. Zresztą nawet McDonald nie był zainteresowany atakowaniem. Mistrzowie Szkocji dobiegali do połowy boiska i podawali do tyłu. Pod koniec pierwszej połowy Jirzi Jarosik zorientował się, że zapędził się za daleko i w panice rozpoczął rajd w stronę własnej bramki. Z takim zaangażowaniem, że wybiegł na aut. "The Bhoys" pierwszy strzał oddali na kilka minut przed końcem pierwszej połowy. Następny kilkanaście minut przed końcem. Drugi występ w tej edycji LM zaliczył Maciej Żurawski. Przez 13 minut piłkę dotknął dwa, może trzy razy, prochu nie wymyślił.

Mecz był bardzo słaby, od czasu do czasu na trybunach San Siro pojawiały się gwizdy. Kibice Celticu obudzili się raz. Gdy spiker podał, że w Doniecku Oscar Cardozo strzelił gola na 2:0 dla Benfiki. Ten wynik premiował obie drużyny grające na San Siro bez względu na wynik.

Celtic drugi raz z rzędu awansował do fazy pucharowej dzięki kompletowi zwycięstw u siebie. Ale niezależnie od tego, jakie zespoły awansują za tydzień (mecze grupy D zostały przełożone, bo Milan jedzie na klubowe mistrzostwa świata do Japonii), mistrzowie Szkocji znów będą najsłabszą drużyną 1/8 finału LM.

[źródło: Gazeta]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze