Kontakty Barçy i Milanu
Nie milkną echa spekulacji prasowych odnośnie Gianluki Zambrotty. Włoski obrońca łączony jest z Milanem i choć nie wydaje się, by zasilił klub ze stolicy Lombardii już zimą, to jego transfer latem jest wielce prawdopodobny. Ale to nie jedyny zawodnik Barçy, którego chce mieć na San Siro Berlusconi. O Ronaldinho w Mediolanie napisano już tomy, dawno jednak nie słyszeliśmy o zainteresowaniu Włochów osobą powracającego po kontuzji Samuela Eto'o. Nie szkodzi, że Kameruńczyk nie grał przez kilka miesięcy. Gdyby tylko była taka możliwość, Berlusconi wyłożyłby na niego wielkie pieniądze.
Dyrektor sportowy Milanu, Adriano Galliani organizuje spotkania z działaczami Dumy Katalonii. Celem owych rozmów jest przede wszystkim osoba byłego gracza Juventusu, ale można przypuszczać, że poruszany jest temat Ronaldinho i, jak donoszą gazety, Samuela Eto'o. Ten ostatni miałby zasilić klub z San Siro ze względu na zły stan zdrowia Ronaldo, borykającego się z kontuzjami od momentu swojego transferu z Realu.
Działacze zdobywcy Pucharu Europy nie chcą wykładać "kawy na ławę", bowiem wiedzą, że jeśli złożą konkretną ofertę w sprawie Eto'o i Ronaldinho, zostanie ona odrzucona. Przynajmniej w chwili obecnej, tym bardziej, że Barça nie zamierza się pozbywać zimą nawet Zambrotty. Tylko słaby sezon w wykonaniu któregoś z 'cracków' mógłby zaowocować jego sprzedażą.
[źródło: Mundo Deportivo]
Dyrektor sportowy Milanu, Adriano Galliani organizuje spotkania z działaczami Dumy Katalonii. Celem owych rozmów jest przede wszystkim osoba byłego gracza Juventusu, ale można przypuszczać, że poruszany jest temat Ronaldinho i, jak donoszą gazety, Samuela Eto'o. Ten ostatni miałby zasilić klub z San Siro ze względu na zły stan zdrowia Ronaldo, borykającego się z kontuzjami od momentu swojego transferu z Realu.
Działacze zdobywcy Pucharu Europy nie chcą wykładać "kawy na ławę", bowiem wiedzą, że jeśli złożą konkretną ofertę w sprawie Eto'o i Ronaldinho, zostanie ona odrzucona. Przynajmniej w chwili obecnej, tym bardziej, że Barça nie zamierza się pozbywać zimą nawet Zambrotty. Tylko słaby sezon w wykonaniu któregoś z 'cracków' mógłby zaowocować jego sprzedażą.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)