Refleksje Xaviego
Xavi Hernandez analizował dziś obecną sytuację Barcelony i stwierdził, że słowa Edmílsona, w których wspomniał on o "czarnych owcach", pozwoliły zespołowi "odpowiednio zareagować i odzyskać zwycięską mentalność. Spotkaliśmy się i każdy potem czuł się dobrze. Każdy powiedział prosto w twarz to co chciał powiedzieć, dzięki czemu naładowaliśmy baterie. Edmílson popełnił błąd, bowiem powiedział coś, co powinno zostać w szatni. Żałuje tego co zrobił, ale ta sytuacja dowodzi, że potrzebujemy lepszej komunikacji. Teraz trenujemy z ogromną motywacją, wychodzimy na boisko właściwie nastawieni od pierwszej minuty".
Xavi jest przekonany, że słowa Brazylijczyka pozwoliły Barcelonie zareagować. "Ten zespół musi poradzić sobie z problemami, a to dlatego, że posiada niebywałą klasę. Tak się stanie, jeśli będziemy do tego dążyć wspólnymi siłami i robić wszystko dla dobra drużyny. Jeśli każdy będzie toczył indywidualną wojnę, nie osiągniemy niczego. Drużyna istnieje dzięki właściwej postawie, nie dzięki temu, że Barcelona posiada ogromną klasę. Jeśli nastawienie będzie właściwe, przeciwnik nie będzie mógł nas pokonać. Teraz widzę zjednoczonych ludzi w szatni. Powiedz mi jak trenujesz, a ja powiem ci jak grasz".
Kapitan Barcelony przyznaje, że po zdobyciu dubletu drużyna podświadomie obniżyła loty. "Potrzebowaliśmy impulsu, bowiem nasza motywacja nie była na miarę mistrzowskiego tytułu" - podkreślił. Skomentował też wczorajszą wypowiedź Predraga Mijatovica, który stwierdził, że w Barcelonie panuje zła atmosfera. "Kiedy ktoś nie wygrywa, zawsze mówi się, że panuje zła atmosfera. Potem nie jest to już takie pewne. To oznaczałoby, że kiedy zdobywaliśmy tytuły atmosfera była dobra, a teraz nie? To nie działa w ten sposób" - dodał.
Xavi powiedział także kilka słów na temat Ronaldinho. "Jego osoba znajduje się zwykle w centrum nagonki medialnej. Prawdopodobnie ma to na celu wytrącić go z równowagi. Część tych informacji napływa z Madrytu, wszystko po to, by tu nie działo się dobrze. Ale ja wierzę, że Ronnie chce z nami pozostać. Nigdy nie widziałem gracza lepszego niż on, dla mnie wciąż jest jednym z najlepszych na świecie" - komentował dodając, że wierzy, iż ławka rezerwowych pomoże Brazylijczykowi w dojściu do pełni formy. "Kiedy siedzisz na ławce musisz mocno zacisnąć zęby. Czasem korzystnie wpływa to na twoją psychikę".
[źródło: Mundo Deportivo]
Xavi jest przekonany, że słowa Brazylijczyka pozwoliły Barcelonie zareagować. "Ten zespół musi poradzić sobie z problemami, a to dlatego, że posiada niebywałą klasę. Tak się stanie, jeśli będziemy do tego dążyć wspólnymi siłami i robić wszystko dla dobra drużyny. Jeśli każdy będzie toczył indywidualną wojnę, nie osiągniemy niczego. Drużyna istnieje dzięki właściwej postawie, nie dzięki temu, że Barcelona posiada ogromną klasę. Jeśli nastawienie będzie właściwe, przeciwnik nie będzie mógł nas pokonać. Teraz widzę zjednoczonych ludzi w szatni. Powiedz mi jak trenujesz, a ja powiem ci jak grasz".
Kapitan Barcelony przyznaje, że po zdobyciu dubletu drużyna podświadomie obniżyła loty. "Potrzebowaliśmy impulsu, bowiem nasza motywacja nie była na miarę mistrzowskiego tytułu" - podkreślił. Skomentował też wczorajszą wypowiedź Predraga Mijatovica, który stwierdził, że w Barcelonie panuje zła atmosfera. "Kiedy ktoś nie wygrywa, zawsze mówi się, że panuje zła atmosfera. Potem nie jest to już takie pewne. To oznaczałoby, że kiedy zdobywaliśmy tytuły atmosfera była dobra, a teraz nie? To nie działa w ten sposób" - dodał.
Xavi powiedział także kilka słów na temat Ronaldinho. "Jego osoba znajduje się zwykle w centrum nagonki medialnej. Prawdopodobnie ma to na celu wytrącić go z równowagi. Część tych informacji napływa z Madrytu, wszystko po to, by tu nie działo się dobrze. Ale ja wierzę, że Ronnie chce z nami pozostać. Nigdy nie widziałem gracza lepszego niż on, dla mnie wciąż jest jednym z najlepszych na świecie" - komentował dodając, że wierzy, iż ławka rezerwowych pomoże Brazylijczykowi w dojściu do pełni formy. "Kiedy siedzisz na ławce musisz mocno zacisnąć zęby. Czasem korzystnie wpływa to na twoją psychikę".
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)