Twierdza Camp Nou zdobyta
Seria wyśrubowana do liczby 51 ligowych kolejek z rzędu, w których Barça trafiała do siatki przeciwnika na Camp Nou, wczoraj została przerwana. Real Madryt, lider Primera Division wywiózł z barcelońskiej twierdzy coś więcej niż 3 punkty. "Królewscy" zwyciężyli w obecności blisko 100 tysięcy Culés i stłumili katalońską finezję futbolu do tego stopnia, że ta nie potrafiła umieścić piłki w siatce Casillasa. Jak odmiennie panują nastroje w Madrycie i Barcelonie, o tym pisać nie trzeba.
Pomijając niedzielną porażkę, ostatni mecz na Camp Nou, w którym podopieczni Rijkaarda nie zdobyli gola, odbył się 1 marca 2005 roku, kiedy Espanyol wywiózł stąd bezbramkowy remis. Real przerwał wczoraj zresztą jeszcze inną passę Dumy Katalonii. Azulgrana pozostawała niepokonana na własnym stadionie przez 34 kolejne rozgrywane tu ligowe spotkania. Ostatnią porażkę zanotowaliśmy 5 lutego 2006 roku, kiedy przegraliśmy z Atlético Madryt (1:3). Ostatnią, ale do wczoraj.
[źródło: Marca]
Pomijając niedzielną porażkę, ostatni mecz na Camp Nou, w którym podopieczni Rijkaarda nie zdobyli gola, odbył się 1 marca 2005 roku, kiedy Espanyol wywiózł stąd bezbramkowy remis. Real przerwał wczoraj zresztą jeszcze inną passę Dumy Katalonii. Azulgrana pozostawała niepokonana na własnym stadionie przez 34 kolejne rozgrywane tu ligowe spotkania. Ostatnią porażkę zanotowaliśmy 5 lutego 2006 roku, kiedy przegraliśmy z Atlético Madryt (1:3). Ostatnią, ale do wczoraj.
[źródło: Marca]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)