Ezquerro: Czuję się oszukany
Santi Ezquerro otrzymał od prezydenta Athletic Bilbao, Fernando Garcíi Macuy, propozycję powrotu na San Mames. Piłkarz odmówił mając w pamięci sytuację z zeszłego lata, kiedy niemal przez całe okno transferowe nowy sternik baskijskiego klubu czynił starania dotyczące pozyskania napastnika Barcelony, po czym tuż przed samym zamknięciem okresu transferowego zrezygnował z jego usług.
"Zdziwiło mnie to, że Macua ponownie do mnie zadzwonił. Uczynił to na trzy dni przed zamknięciem okna transferowego, a latem w ostatniej chwili zrezygnował ze sprowadzenia mojej osoby" - mówi Ezquerro. "Powiedział, że żałuje decyzji, ale miał wiele czasu, aby skontaktować się ze mną wcześniej i porozmawiać. Teraz mówię to z ręką na sercu - nie ufam mu" - dodaje.
Santiago przyznaje, że gdyby to nie Macua był prezydentem Athletic, skorzystałby z możliwości przeprowadzki do Bilbao. "Athletic to klub, który bardzo lubię i którego kibiców darzę wielką sympatią, ale czuję się oszukany. Chcę wyjaśnić, że powiedziałem nie dla Macuy, a nie mojemu byłemu zespołowi" - podsumował.
[źródło: Goal]
"Zdziwiło mnie to, że Macua ponownie do mnie zadzwonił. Uczynił to na trzy dni przed zamknięciem okna transferowego, a latem w ostatniej chwili zrezygnował ze sprowadzenia mojej osoby" - mówi Ezquerro. "Powiedział, że żałuje decyzji, ale miał wiele czasu, aby skontaktować się ze mną wcześniej i porozmawiać. Teraz mówię to z ręką na sercu - nie ufam mu" - dodaje.
Santiago przyznaje, że gdyby to nie Macua był prezydentem Athletic, skorzystałby z możliwości przeprowadzki do Bilbao. "Athletic to klub, który bardzo lubię i którego kibiców darzę wielką sympatią, ale czuję się oszukany. Chcę wyjaśnić, że powiedziałem nie dla Macuy, a nie mojemu byłemu zespołowi" - podsumował.
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)