Laporta między młotem a kowadłem

Looky

22 lipca 2008, 13:06

Brak komentarzy
Joan Laporta nie chce, aby w najbliższym czasie powtórzyła się krytyka ze strony mediów i kibiców na jaką prezydent został narażony po sprzedaży Deco za 10 mln euro. Chcąc powetować sobie stratę, każdemu potencjalnemu nabywcy Samuela Eto'o Laporta, dyktuje kwotę 50 mln euro.

Chelsea i Milan już uciekły w popłochu skupiając swe poszukiwania w innych klubach. Prezydent Barcelony musi zdawać sobie sprawę, że jeśli drastycznie nie obniży swych żądań co do osoby kameruńskiego snajpera, prawdopodobnie nie znajdzie kontrahenta chcącego zapłacić tak ogromne pieniądze za jednego zawodnika.

Problem polega na tym, że we wrześniu Laporta podda się głosowaniu socios compromisarios, którzy zdecydują o jego "być albo nie być" w Barcelonie. Jeśli Eto'o odejdzie za kwotę, która wyda się socios niezadowalająca, sternik klubu stanie się wśród nich jeszcze mniej popularny.

[źródło: Marca]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze