Fiorentina - Barcelona 1:3

Looky

30 lipca 2008, 20:09

1 komentarz
Po kolejnym dobrym meczu, FC Barcelona zasłużenie pokonała Fiorentinę 3:1. Zwycięstwo cieszy podwójnie, bowiem oprócz samego wyniku, Katalończycy zwłaszcza w pierwszej połowie pokazali widowiskową i pełną zaangażowania grę. Taka postawa przepełnia optymizmem, zwłaszcza, że już za dwa tygodnie podopiecznych Guardioli czeka pierwszy oficjalny sprawdzian w sezonie 2008/09, czyli mecz eliminacji Ligi Mistrzów.

Pierwsza połowa, czyli Barça gra w piłkę

Od pierwszej minuty zdecydowaną przewagę osiągnęli goście. Pierwszy groźny strzał Katalończycy oddali za sprawą Xaviego, który uderzył z dystansu i Frey z najwyższym trudem odbił piłkę. Po dziesięciu minutach, ponownie Xavi, tym razem po świetnym odegraniu Messiego, strzelił i tym razem trafił w poprzeczkę. Chwilę później blisko szczęścia był sam Messi, lecz bramkarz Fiorentiny ponownie był na posterunku.

Co się jednak odwlecze to nie uciecze. W 29. minucie Argentyńczyk znalazł się w polu karnym przerzucił piłkę do Pique, ten podał na środek pola karnego, a tam Carles Puyol, mając przed sobą pustą bramkę, dopełnił formalności.

Niestety w 37. minucie z powodu urazu boisko musiał opuścić Iniesta, którego zastąpił Jeffren. Do końca pierwszej połowy nie działo się już nic ciekawego, dlatego na przerwę Katalończycy schodzili zasłużenie prowadząc 1:0.

Druga połowa, czyli Barça także gra w piłkę

Drugą część gry, co zrozumiałe, Guardiola zaczął od zmian; na boisku pojawili się Sylvinho, Caceres, Busquets i Bojan. Po dwóch minutach było już 2:0, bowiem Keita podał do Jeffrena, który w polu karnym rywala wymanewrował obrońcę i z ostrego kąta po raz drugi pokonał Freya.

Barcelonie się już nie spieszyło, a Pep spokojnie patrzył na poczynania swoich podopiecznych. Barça oddała nieco pole gry, czego efektem były śmielsze ataki 'Violi', a w 68. minucie gol autorstwa Pazziniego, na przekór tej przewadze, z kontrataku. Ale gol ten był jedynie wodą na młyn Barcelony. Cztery minuty później, wprowadzony chwilę wcześniej na plac gry Vazquez zagrał w tempo do Bojana, a ten strzałem w długi róg zaskoczył Freya.

W końcówce spotkania widoczni byli Hleb i Gudjohnsen, ale wynik nie uległ już zmianie. Katalończycy zasłużenie wygrali, mimo że w ich składzie zabrakło dwóch najbardziej znanych "armat" - Henry'ego i Eto'o.

Bilans

Jeśli wyniki meczów presezonu mogą być wyznacznikiem formy jaką zespół będzie prezentował za kilka tygodni, kibice to kupują. Jeśli nie, to niech takim wyznacznikiem będzie gra, bo oprócz trzech zwycięstw (z Hibs, Dundee oraz Fiorentiną) i 14 strzelonych przy tylko 2 dwóch straconych golach, na boisku widać zaangażowanie, wolę walki, ambicję, umiejętności i szybkość.

Dzisiaj, co nie jest żadną nowością, wyróżnił się Leo Messi, był to kolejny jego występ, który utwierdza Laportę w przekonaniu o słuszności działań zmierzających do pozostania Argentyńczyka z drużyną. Warto podkreślić także dobrą postawę środka pola, w którym wystąpiła już dwójka mistrzów Europy - Xavi oraz Iniesta.

Tym razem nie błyszczeli zawodnicy Barçy Atletic, lecz Jeffren popisał się golem. Kolejne udane spotkanie zanotował Pique, który asystował przy bramce Puyola.

Fiorentina: Frey (Storari, min. 71), Zauri, Gamberini (Da Costa, min. 66), Kroldrup, Pasqual, Melo, Donadel (Jovetic, min. 56) Santana, Kuzmanovic, Gilardino (Gobbi, min 55), Mutu (Giobetich, min. 55).

Barcelona: Valdés, Alves (Víctor Sánchez, min. 76 ), Piqué, Puyol (Cáceres, min. 45), Abidal (Sylvinho, min. 45), Touré (Víctor Vázquez, min. 62), Xavi (Sergi Busquets, min. 45), Keita (Gudjohnsen, min. 62), Iniesta (Jeffren, min. 35, Marc Crosas, min. 76), Pedro (Bojan, min. 45), Messi (Hleb, min. 69).

Gole: 0-1, min. 29: Puyol. 0-2, min. 47: Jeffren. 1-2, min: 70 Pazzini. 1-3, min. 72: Bojan.

Sędziował: Massimiliano Saccani.
Żółta kartka: Touré (min. 10).
Widzów: 40 428.

Szczegóły meczu w relacji live.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze