Laporta: Broniliśmy naszych sportowych interesów
Joan Laporta wyraził swoje poparcie dla decyzji Pepa Guardioli, który postanowił nie powoływać żadnego zawodnika pierwszej drużyny na półfinał Pucharu Katalonii przeciwko zespołowi Sant Andreu. Sternik klubu wyjaśnił jednocześnie, iż przemawiały za tym interesy sportowe.
W Sant Carles de la Ràpita, prezydent FC Barcelona powiedział "broniliśmy sportowych interesów naszego zespołu", a następnie zasugerował dokonanie zmian formatu rozgrywek o Copa Catalunya: "Chcieliśmy przyjechać z pierwszym zespołem, ale tak się nie stało. Chciałbym poprosić o to, aby format rozgrywek został zmieniony tak by nie kolidował z kalendarzem FIFA".
Kolidujące terminy
Joan Laporta podkreślił, iż zespół Guardioli w sobotę zmierzy się w lidze z Racingiem Santander, a już kilka dni później zagra ze Sportingiem Lizbona w rozgrywkach Champions League. Mając przed sobą tak ważne pojedynki i biorąc pod uwagę, że drużyna "ma obecnie szesnastu zawodników poza klubem, ze względu na mecze reprezentacyjne", nie mówiąc już o ryzyku "gry na nawierzchni, do której piłkarze nie są przyzwyczajeni", rozgrywki te po prostu nie pasowały pierwszej drużynie.
"Potrzeba decyzji"
"Biorąc pod uwagę ten konflikt interesów, naszym obowiązkiem jest oczywiście stawianie na pierwszym planie kwestii sportowych", dodał prezydent Laporta, który był także rozczarowany "brakiem wrażliwości wobec interesów Barçy". Był on jednak przekonany, że "socios i kibice rozumieją, dlaczego musieliśmy podjąć takie decyzje".
Joan Laporta wyjaśnił również, dlaczego pojawił się na meczu Barçy i Sant Andreu, mimo że wcześniej zapowiadał swą nieobecność: "Zazwyczaj jeżdżę na finał Copa Catalunya. W zasadzie zadecydowałem, że nie przyjadę, ale poczułem, iż jest to wyjątkowo ważne by tu być i pokazać swoją twarz. Naprawdę uważam, że powinno się poczynić starania o zmianę formatu tych rozgrywek".
[źródło: FCBarcelona.com]
W Sant Carles de la Ràpita, prezydent FC Barcelona powiedział "broniliśmy sportowych interesów naszego zespołu", a następnie zasugerował dokonanie zmian formatu rozgrywek o Copa Catalunya: "Chcieliśmy przyjechać z pierwszym zespołem, ale tak się nie stało. Chciałbym poprosić o to, aby format rozgrywek został zmieniony tak by nie kolidował z kalendarzem FIFA".
Kolidujące terminy
Joan Laporta podkreślił, iż zespół Guardioli w sobotę zmierzy się w lidze z Racingiem Santander, a już kilka dni później zagra ze Sportingiem Lizbona w rozgrywkach Champions League. Mając przed sobą tak ważne pojedynki i biorąc pod uwagę, że drużyna "ma obecnie szesnastu zawodników poza klubem, ze względu na mecze reprezentacyjne", nie mówiąc już o ryzyku "gry na nawierzchni, do której piłkarze nie są przyzwyczajeni", rozgrywki te po prostu nie pasowały pierwszej drużynie.
"Potrzeba decyzji"
"Biorąc pod uwagę ten konflikt interesów, naszym obowiązkiem jest oczywiście stawianie na pierwszym planie kwestii sportowych", dodał prezydent Laporta, który był także rozczarowany "brakiem wrażliwości wobec interesów Barçy". Był on jednak przekonany, że "socios i kibice rozumieją, dlaczego musieliśmy podjąć takie decyzje".
Joan Laporta wyjaśnił również, dlaczego pojawił się na meczu Barçy i Sant Andreu, mimo że wcześniej zapowiadał swą nieobecność: "Zazwyczaj jeżdżę na finał Copa Catalunya. W zasadzie zadecydowałem, że nie przyjadę, ale poczułem, iż jest to wyjątkowo ważne by tu być i pokazać swoją twarz. Naprawdę uważam, że powinno się poczynić starania o zmianę formatu tych rozgrywek".
[źródło: FCBarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (4)