Arsene Wenger podkreślił na łamach brytyjskich mediów znaczenie nacisków wywieranych na kluby przez zawodników, którzy chcą odejść do innych zespołów. Według menagera ‘Kanonierów' takową presję niewątpliwie wywierali Mathieu Flamini i Aleksander Hleb, niemniej jednak Białorusin okazał się być lojalny w stosunku do Arsenalu Londyn.
"Hleb powiedział nam, że chce odejść, a my musieliśmy zebrać odpowiednią ilość pieniędzy na transfer jego następcy. Sądzę, że obydwie strony zachowały się uczciwie w stosunku do siebie. W rzeczywistości nie mogliśmy powstrzymać tego transferu", stwierdził.
Obecny piłkarski rynek transferowy jest bezwzględny i nawet taki ‘drapieżnik' jak Wenger miał problemy z zatrzymaniem w Londynie swojej największej gwiazdy, Emmanuela Adebayora, który był kuszony przez wiele wielkich europejskich klubów, między innymi przez Barcelonę.
"Jeśli zawodnik mówi ci, że chce odejść i nie ma zamiaru przedłużać kontraktu, co możesz zrobić w takiej sytuacji?", pytanie to zostało zadane menedżerowi Arsenalu przez "The Mail on Sunday" i "Sunday Express". "Jeśli powiem takiemu piłkarzowi, że nie może odejść, skorzysta wtedy z ‘Prawa Webstera' i go nie zatrzymamy. Można również stwierdzić, możesz odejść, jednak wtedy stracimy przewagę w negocjacjach z innym klubem. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w przypadku Hleba", stwierdził.
Podobnie może być z Fabregasem, jeżeli będzie chciał on odejść w letnim oknie transferowym".
[źródło: Sport]
Wenger: Hleb zachował się uczciwie
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (9)