Belhadj mówi 'nie' Barcelonie
Lewy obrońca angielskiego Portsmouth Nadir Belhadj znajdował się na liście życzeń Barcelony jako jeden z wariantów wzmocnienia bloku defensywnego.
W obliczu odejścia Sylvinho, Barcelona intensywnie szuka zawodnika na pozycję lewego obrońcy. Dobrym wariantem wydawał się być Nadir Belhadj, lecz Algierczyk postanowił kontynuować swoją karierę w Pompy.
"Oferta Barcelony jest bardzo atrakcyjna i kusząca, jednak chcę zostać w Portsmouth, ponieważ chcę mieć pewne miejsce w wyjściowej jedenastce", powiedział dla Sky Sports.
"Byłem bardzo niezadowolony z gry w Lyonie, gdzie przegrywałem rywalizacje z Fabio Grosso. Nie chcę powtarzać swoich błędów. Rywalizacja z Ericem Abidalem byłaby bardzo trudna", dodał.
Nadir Belhadj posiada podwójne obywatelstwo (algierskie i francuskie), więc nie zajmowałby miejsca dla graczy spoza Unii Europejskiej. To stawiało gracza Portsmouth w korzystniejszej sytuacji aniżeli Żyrkowa.
[źródło: Sport]
W obliczu odejścia Sylvinho, Barcelona intensywnie szuka zawodnika na pozycję lewego obrońcy. Dobrym wariantem wydawał się być Nadir Belhadj, lecz Algierczyk postanowił kontynuować swoją karierę w Pompy.
"Oferta Barcelony jest bardzo atrakcyjna i kusząca, jednak chcę zostać w Portsmouth, ponieważ chcę mieć pewne miejsce w wyjściowej jedenastce", powiedział dla Sky Sports.
"Byłem bardzo niezadowolony z gry w Lyonie, gdzie przegrywałem rywalizacje z Fabio Grosso. Nie chcę powtarzać swoich błędów. Rywalizacja z Ericem Abidalem byłaby bardzo trudna", dodał.
Nadir Belhadj posiada podwójne obywatelstwo (algierskie i francuskie), więc nie zajmowałby miejsca dla graczy spoza Unii Europejskiej. To stawiało gracza Portsmouth w korzystniejszej sytuacji aniżeli Żyrkowa.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (31)