Bojan: Nie jestem niezadowolny, ale poprzedni rok był imponujący
Bojan Krkic stwierdził, że ubiegły sezon, w którym "wdarł się" do pierwszego składu Barcelony, dał mu więcej satysfakcji niż obecny. Dodał, iż w żadnym wypadku nie jest zawiedziony swoimi występami, szczególnie w rozgrywkach pucharowych. Zaznaczył, że "drużynę wciąż czeka pięć miesięcy zmagań" i nie jest niezadowolony ze swojej obecnej sytuacji. Porównując oba sezony powiedział po prostu, że "poprzedni był imponujący".
"Kiedy potrzebna była zmiana za jednego z napastników, wiedziałem, iż to zawsze jest szansa dla mnie. Chyba w tym sezonie nie czuję już takiego napięcia", wyjaśnił Bojan i dodał, że w poprzednim sezonie nabrał "spokoju i pewności siebie".
"Guardiola dał mi kredyt zaufania"
Bojan pochwalił sposób, w jaki jest traktowany przez trenera: "Chroni mnie, ale kiedy dostaję szansę gry, mogę liczyć na jego pełne zaufanie. Z każdym meczem czuję się pewniej i bardziej wierzę w to, co umiem". Przyzwyczajony do występów w podstawowym składzie w spotkaniach Pucharu Króla podkreślił, że do każdego spotkania w tych rozgrywkach podchodzi "ze specjalnym zaangażowaniem". Młody gracz nie przecenia jednak swoich możliwości. Nie jest pewny, czy będzie miał okazję wystąpić w finale Pucharu Króla, jeśli Barcelona przejdzie Mallorcę.
Szacunek dla Pepa
"To decyzja trenera. Jeżeli zagram, będę bardzo szczęśliwy". Bojan stwierdził, że wynik 2:0 w pierwszym meczu półfinałowym jest "bardzo dobrym wynikiem, ponieważ jeśli strzelimy gola na wyjeździe, oni będą musieli strzelić aż cztery". Pytany o poprawę formy Thierry'ego Henry, z którym łączy go przyjaźń odpowiedział, że Francuz "czuje się teraz znacznie lepiej w klubie, zaadaptował się do stylu gry". Według Krkicia miała na to wpływ "sytuacja w drużynie, która jest całkiem inna niż w poprzednim sezonie".
Gratulacje dla Pique i Busquetsa
Ponadto, Bojan pogratulował swoim kolegom z drużyny, Gerardowi Pique i Sergiemu Busquetsowi, pierwszego powołania do reprezentacji narodowej. "Cieszę się razem z nimi, to pokazuje, że Barcelona ma wspaniałą szkółkę dla młodzików. Jeśli wychowankowie wchodzą do reprezentacji, to pochlebia to całej drużynie".
[źródło: Mundo Deportivo]
"Kiedy potrzebna była zmiana za jednego z napastników, wiedziałem, iż to zawsze jest szansa dla mnie. Chyba w tym sezonie nie czuję już takiego napięcia", wyjaśnił Bojan i dodał, że w poprzednim sezonie nabrał "spokoju i pewności siebie".
"Guardiola dał mi kredyt zaufania"
Bojan pochwalił sposób, w jaki jest traktowany przez trenera: "Chroni mnie, ale kiedy dostaję szansę gry, mogę liczyć na jego pełne zaufanie. Z każdym meczem czuję się pewniej i bardziej wierzę w to, co umiem". Przyzwyczajony do występów w podstawowym składzie w spotkaniach Pucharu Króla podkreślił, że do każdego spotkania w tych rozgrywkach podchodzi "ze specjalnym zaangażowaniem". Młody gracz nie przecenia jednak swoich możliwości. Nie jest pewny, czy będzie miał okazję wystąpić w finale Pucharu Króla, jeśli Barcelona przejdzie Mallorcę.
Szacunek dla Pepa
"To decyzja trenera. Jeżeli zagram, będę bardzo szczęśliwy". Bojan stwierdził, że wynik 2:0 w pierwszym meczu półfinałowym jest "bardzo dobrym wynikiem, ponieważ jeśli strzelimy gola na wyjeździe, oni będą musieli strzelić aż cztery". Pytany o poprawę formy Thierry'ego Henry, z którym łączy go przyjaźń odpowiedział, że Francuz "czuje się teraz znacznie lepiej w klubie, zaadaptował się do stylu gry". Według Krkicia miała na to wpływ "sytuacja w drużynie, która jest całkiem inna niż w poprzednim sezonie".
Gratulacje dla Pique i Busquetsa
Ponadto, Bojan pogratulował swoim kolegom z drużyny, Gerardowi Pique i Sergiemu Busquetsowi, pierwszego powołania do reprezentacji narodowej. "Cieszę się razem z nimi, to pokazuje, że Barcelona ma wspaniałą szkółkę dla młodzików. Jeśli wychowankowie wchodzą do reprezentacji, to pochlebia to całej drużynie".
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (14)