Messi: Finał Hiszpania-Argentyna? Oby
Diego Armando Maradona nie szczędził pochwał po występie Leo Messiego w spotkaniu reprezentacji Argentyny z Francją. Wczorajszy wieczór był specjalny dla obydwu - Maradona zadebiutował na ławce trenerskiej reprezentacji, a Leo sprawił, że trener będzie wspaniale wspominał ów debiut. Barcelona może być dumna ze swojej gwiazdy, władze klubu dobrze zrobiły, pozwalając Messiemu zagrać przeciwko Francuzom.
"Messi zagrał fantastycznie, piłka wyglądała jak część jego ciała. Zaliczył solidny występ, podobała mi się jego gra". Maradona twierdzi, że młody Argentyńczyk w reprezentacji będzie grał jeszcze lepiej niż w klubie: "Nie ma zawodnika, który lepiej nadawałby się na jego pozycję. Myślę, że w reprezentacji Leo będzie rozwijał swój talent, tak więc Guardiola może być o niego spokojny". Messi także nie krył zadowolenia po spotkaniu: "Jestem szczęśliwy. To nie był łatwy mecz, ale zakończył się zwycięstwem, w dodatku bardzo prestiżowym. Strzeliłem ładną bramkę, ale najważniejsze jest to, że przyczyniłem się do istotnego, pierwszego triumfu reprezentacji pod wodzą Maradony".
Leo w wywiadzie dla Cadena Ser odkrył przed fanami swoje oczekiwania, co do najbliższego Mundialu w RPA. Chciałby, aby w finale Mistrzostw Świata w 2010 roku spotkały się ze sobą drużyny Hiszpanii i Argentyny, które uważa za najlepsze na świecie. "To moje marzenie. Mam nadzieję, że się spełni, bo byłby to wspaniały mecz, dla obydwu drużyn".
Ze wsparciem publiczności
60 000 widzów na Stade Velodrome, mimo że w przeważającej części byli to Francuzi, byli zachwyceni grą Messiego, która w dużej części przysłużyła się do zwycięstwa drużyny z Ameryki Południowej. "To bardzo ładnie z ich strony, że publiczność oklaskiwała także naszą grę i nie szczędziła gardeł", stwierdził Messi. Podziękował również Diego Maradonie, za "zaufanie, którym obdarza wszystkich piłkarzy i chęć do gry, którą nas zaraża".
[źródło: Mundo Deportivo]
"Messi zagrał fantastycznie, piłka wyglądała jak część jego ciała. Zaliczył solidny występ, podobała mi się jego gra". Maradona twierdzi, że młody Argentyńczyk w reprezentacji będzie grał jeszcze lepiej niż w klubie: "Nie ma zawodnika, który lepiej nadawałby się na jego pozycję. Myślę, że w reprezentacji Leo będzie rozwijał swój talent, tak więc Guardiola może być o niego spokojny". Messi także nie krył zadowolenia po spotkaniu: "Jestem szczęśliwy. To nie był łatwy mecz, ale zakończył się zwycięstwem, w dodatku bardzo prestiżowym. Strzeliłem ładną bramkę, ale najważniejsze jest to, że przyczyniłem się do istotnego, pierwszego triumfu reprezentacji pod wodzą Maradony".
Leo w wywiadzie dla Cadena Ser odkrył przed fanami swoje oczekiwania, co do najbliższego Mundialu w RPA. Chciałby, aby w finale Mistrzostw Świata w 2010 roku spotkały się ze sobą drużyny Hiszpanii i Argentyny, które uważa za najlepsze na świecie. "To moje marzenie. Mam nadzieję, że się spełni, bo byłby to wspaniały mecz, dla obydwu drużyn".
Ze wsparciem publiczności
60 000 widzów na Stade Velodrome, mimo że w przeważającej części byli to Francuzi, byli zachwyceni grą Messiego, która w dużej części przysłużyła się do zwycięstwa drużyny z Ameryki Południowej. "To bardzo ładnie z ich strony, że publiczność oklaskiwała także naszą grę i nie szczędziła gardeł", stwierdził Messi. Podziękował również Diego Maradonie, za "zaufanie, którym obdarza wszystkich piłkarzy i chęć do gry, którą nas zaraża".
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (15)