Eto'o - najlepszy Pichichi
Samuel Eto'o ostatnimi czasy robi niemal wszystko by stać się najlepszym napastnikiem w historii Barcelony. Aktualny lider klasyfikacji Pichichi prowadzi także w wyścigu o Złotego Buta. Jego 23 bramki dają mu 46 punktów, o jeden więcej niż ma na swoim koncie wicelider tej klasyfikacji - Austriak Marc Janko z Red Bulla Salzburg. Poza tym, Kameruńczykowi brakuje zaledwie trzech goli do wyrównania swojego najlepszego wyniku strzeleckiego w La Liga (26 bramek w sezonie 2005-06).
Do zakończenia sezonu pozostało 15 spotkań ligowych, co najmniej dwa mecze w Lidze Mistrzów (wszyscy mają jednak nadzieję, że będzie ich jeszcze 7) oraz najprawdopodobniej dwie potyczki w Pucharze Króla. Kameruńczyk stanowi bardzo ważne ogniwo w drużynie Pepa, więc będzie rozgrywał kolejne spotkania i zapisywał kolejne złote zgłoski w historii Barçy.
Pomimo, że do rekordu 34 bramek Ronaldo jeszcze sporo brakuje Eto'o ma szansę dogonić, a nawet prześcignąć Brazylijczyka. Stąd jest już tylko krok do wyrównanie najlepszego wyniku w historii La Liga (38goli). Tytuł Pichichi wśód Pichichi dzierżą Zarra (1950-51) i Hugo Sánchez (1989-90).
Spójrzmy jeszcze na wyniki Pichichi z Barçy: Ronaldo (34 bramki), Martin (32), Romario (30), Krankl (29), Cesar (28), Quini (26, 20), Eto'o (26), Re (25). W obecnym sezonie Kameruńczyk przegonił już Quiniego (20) i Rexacha (17). Do wyrównania swojego wyniku (i lepszego z wyników Quiniego) brakuje mu ledwie trzech goli.
Jeśli do Eto'o utrzyma swoją bramkostrzelność, ma szansę stać się numerem jeden w historii najskuteczniejszych napastników Barçy. Jak na razie zdobywa średnio więcej niż bramkę na mecz. Pięciokrotnie udało mu się ustrzelić po dwa gole w spotkaniu (Betis, Atletico, Deportivo, Gijon, Betis), raz hattricka (Almeria), a cztery bramki zdobyte w pojedynku z Realem Valladolid to już prawdziwe mistrzostwo.
Od swojego przybycia na Camp Nou kameruński napastnik zdobył 120 bramek w barwach Barçy. Z całą pewnością Eto'o może jeszcze wyraźniej zaznaczyć swoją obecność na liście sław Barçy i ligi. Talentu, umiejętności i motywacji z pewnością mu nie brakuje.
[źródło: Sport]
Do zakończenia sezonu pozostało 15 spotkań ligowych, co najmniej dwa mecze w Lidze Mistrzów (wszyscy mają jednak nadzieję, że będzie ich jeszcze 7) oraz najprawdopodobniej dwie potyczki w Pucharze Króla. Kameruńczyk stanowi bardzo ważne ogniwo w drużynie Pepa, więc będzie rozgrywał kolejne spotkania i zapisywał kolejne złote zgłoski w historii Barçy.
Pomimo, że do rekordu 34 bramek Ronaldo jeszcze sporo brakuje Eto'o ma szansę dogonić, a nawet prześcignąć Brazylijczyka. Stąd jest już tylko krok do wyrównanie najlepszego wyniku w historii La Liga (38goli). Tytuł Pichichi wśód Pichichi dzierżą Zarra (1950-51) i Hugo Sánchez (1989-90).
Spójrzmy jeszcze na wyniki Pichichi z Barçy: Ronaldo (34 bramki), Martin (32), Romario (30), Krankl (29), Cesar (28), Quini (26, 20), Eto'o (26), Re (25). W obecnym sezonie Kameruńczyk przegonił już Quiniego (20) i Rexacha (17). Do wyrównania swojego wyniku (i lepszego z wyników Quiniego) brakuje mu ledwie trzech goli.
Jeśli do Eto'o utrzyma swoją bramkostrzelność, ma szansę stać się numerem jeden w historii najskuteczniejszych napastników Barçy. Jak na razie zdobywa średnio więcej niż bramkę na mecz. Pięciokrotnie udało mu się ustrzelić po dwa gole w spotkaniu (Betis, Atletico, Deportivo, Gijon, Betis), raz hattricka (Almeria), a cztery bramki zdobyte w pojedynku z Realem Valladolid to już prawdziwe mistrzostwo.
Od swojego przybycia na Camp Nou kameruński napastnik zdobył 120 bramek w barwach Barçy. Z całą pewnością Eto'o może jeszcze wyraźniej zaznaczyć swoją obecność na liście sław Barçy i ligi. Talentu, umiejętności i motywacji z pewnością mu nie brakuje.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (23)