Alternatywy dla Eto'o

masq

21 lutego 2009, 10:47

85 komentarzy
Trwają rozmowy w sprawie przedłużenia kontraktu z Samuelem Eto'o do 2014 roku, jednak sekretarz techniczny Barcelony Txiki Begiristain powoli zaczyna rozglądać się za ewentualnym następcą Kameruńczyka. W kręgu zainteresowań znajdują się: David Villa, Fernando Torres i Karim Benzema. Pozycja 'dziewiątki' jest w świecie futbolu uważana za jedną z kluczowych do prawidłowego funkcjonowania drużyny, także Barcelona chce w pewien sposób zabezpieczyć się na przyszłość.

Niejednoznaczne podejście Eto'o do całej sprawy zmusiło Txikiego do takich, a nie innych ruchów. Równolegle prowadzone negocjacje w sprawie renowacji kontraktu nie przeszkadzają w kontrolowaniu sytuacji na rynku transferowym. Pierwszym co uczynił sekretarz było 'wybadanie' zdania samych zawodników na temat ewentualnej przeprowadzki na Camp Nou. We wszystkich 3 przypadkach odpowiedź była twierdząca. Następnie nawiązał kontakt z agentami ów zawodników, oraz innymi wysoko postawionymi w ich klubach personami tak jak w przypadku Torresa miało to miejsce na gali FIFA. Taka 'utylizacja' owych imprez to taktyka, którą nie od dziś stosuje Txiki. Do oceny pozostaje jeszcze porównanie zarówno czysto sportowych jak i ekonomicznych walorów piłkarzy. Kontrakty wiążące zawodników z ich obecnymi pracodawcami nieco się różnią i to może mieć niebagatelny wpływ na to który z nich zasili Barcelone.

Opcja Davida Villi wydaje się być najbardziej możliwą do spełnienia z ekonomicznego punktu widzenia. Ledwo co utrzymującej 4 miejsce w lidze Valencii nie wiedzie się zbyt dobrze. Ewentualne niezakwalifikowanie 'Nietoperzy' do elitarnych rozgrywek Ligi Mistrzów, pogłębi kryzys finansowy klubu zmuszając zarząd do pozbycia się swoich największych gwiazd w tym właśnie swojej '9-ki'. Ville łączy z 'Los Ches' kontrakt do 2014 roku, a klauzula odstępnego wynosi 126 milionów euro. Oczywiście cena zawodnika byłaby znacznie niższa, ale też na tyle wysoka, by pomóc Valenci ostatecznie wyjść z kryzysu finansowego.

Podczas gdy napastnik Valenci jest z ekonomicznego punktu widzenia najlepszą opcją to na pewno Torres oferuje więcej w swojej grze. Poza ruchliwością, którą odznacza się też Hiszpan, znakomicie gra w powietrzu, a także 'tyłem do bramki'. Łączy go kontrakt z Liverpoolem do 2013 roku. Klub nie wypuści łatwo swojej gwiazdy, do tego trener Rafa Benitez oczekuje renowacji umowy ze stosunkowo niedawno sprowadzonym byłym graczem Atletico. Barça będzie starać się nakłonić "El Nino' do założenie bordowo-granatowego trikotu, oraz powrotu do ligi, w której to dopiero pokaże pełnię swoich umiejętności.

Benzeme z kolei łączą jeszcze 3 lata kontraktu z klubem. Jest to zawodnik perspektywiczny, któremu ewentualny transfer pomógłby w wielkiej piłkarskiej karierze. Sam zawodnik powiedział wczoraj "Czuję się dobrze w Lyonie. Jednak moim przeznaczeniem jest nieco mocniejszy klub jak: Barcelona, Real, Milan czy Inter." Txiki jest wielkim fanem talentu Karima, i mimo, iż nie udało się zakontraktować go latem to na pewno nie da za wygraną. W przyszłości, przy odpowiedniej adaptacji umiejętności zawodnika mogą wzrosnąć wielokrotnie.

Mamy więc skrzyżowanie: ekonomicznych, czysto piłkarskich oraz 'przyszłościowych' walorów. Każdy zawodnik oferuje swoją grą niemało, jednak pamiętajmy, by któryś z transferów mógł dojść do skutku to Eto'o najpierw musiałby opuścić Barcelonę.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (85)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze