Barça strzela w słupki i poprzeczki
Samuel Eto'o nie ma ostatnio łatwego życia. W 15. minucie wtorkowego meczu Ol. Lyon z Barceloną, mimo znakomitej sytuacji, trafił w słupek bramki strzeżonej przez Hugo Llorisa i nie zdołał wyrównać stanu spotkania. Było to już czwarte uderzenie Kameruńczyka w słupki i poprzeczki w tym sezonie i jego 27 trafienie w te części bramki we wszystkich rozgrywkach od momentu, w którym został zawodnikiem Barçy.
Na czele tej klasyfikacji Samu znajduje się razem z Leo Messim, Danim Alvesem i Xavim Hernándezem. Trzy razy w słupki i poprzeczki trafiali Thierry Henry i Gerard, a dwa Andrés Iniesta. Łącznie daje to 20 takich strzałów, w La Liga taką samą liczbę ma tylko Real Madryt. Kolejne miejsca zajmują Numancia (11) i Deportivo (10).
Wszystko zaczęło się w Sorii, gdzie Barcelona przegrała 0:1. Messi i Eto'o trafili w słupek i nie zdołali dać zespołowi nawet punktu. W następnej kolejce, w spotkaniu z Racingiem, po strzale Alvesa piłka zatrzymała się na poprzeczce. Na tablicy wyników widniał wówczas rezultat 0:0. Kolejne poprzeczki (Eto'o, Pique) ostrzeliwane były w meczu z Getafe (1:1), który przerwał serię dziewięciu kolejnych zwycięstw Barcelony.
To tylko statystyka, ale być może gdyby w tych pojedynkach piłka wpadła do bramki, Barça miałaby na koncie siedem punktów więcej.
[źródło: Mundo Deportivo]
Na czele tej klasyfikacji Samu znajduje się razem z Leo Messim, Danim Alvesem i Xavim Hernándezem. Trzy razy w słupki i poprzeczki trafiali Thierry Henry i Gerard, a dwa Andrés Iniesta. Łącznie daje to 20 takich strzałów, w La Liga taką samą liczbę ma tylko Real Madryt. Kolejne miejsca zajmują Numancia (11) i Deportivo (10).
Wszystko zaczęło się w Sorii, gdzie Barcelona przegrała 0:1. Messi i Eto'o trafili w słupek i nie zdołali dać zespołowi nawet punktu. W następnej kolejce, w spotkaniu z Racingiem, po strzale Alvesa piłka zatrzymała się na poprzeczce. Na tablicy wyników widniał wówczas rezultat 0:0. Kolejne poprzeczki (Eto'o, Pique) ostrzeliwane były w meczu z Getafe (1:1), który przerwał serię dziewięciu kolejnych zwycięstw Barcelony.
To tylko statystyka, ale być może gdyby w tych pojedynkach piłka wpadła do bramki, Barça miałaby na koncie siedem punktów więcej.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (12)