Środa w Lidze Mistrzów

Kuba

12 marca 2009, 08:36

28 komentarzy
W środę kolejne cztery drużyny uzupełniły stawkę ćwierćfinalistów rozgrywek Ligi Mistrzów w sezonie 2008/09. Najdłużej walka o awans do następnej fazy rozgrywek trwała w Rzymie, w mieście gdzie rozegrany zostanie finał tegorocznej edycji.

Po środowych meczach do ¼ finału awansowały następujące drużyny: FC Barcelona, Manchester United, FC Porto oraz Arsenal Londyn.

Mistrz Anglii triumfuje nad mistrzem Włoch

Po pierwszym meczu pomiędzy Interem Mediolan i Manchesterem United rozgrywanym na San Siro, który zakończył się bezbramkowym remisem faworytem do awansu była drużyna Sir Alexa Fergusona. Faworyci nie zawiedli, Czerwone Diabły prowadzenie objęły w 4. minucie, po trafieniu głową Vidicia. Cztery minuty po zmianie połów drugą bramkę dla United strzelił Cristiano Ronaldo. Awansem Manchesteru zakończył się szlagier szlagierów 1/8 Ligi Mistrzów. Po raz pierwszy od czterech sezonów, obrońca tytułu przebrnął przez pierwszą rundę fazy pucharowej.

Manchester United - Inter Mediolan 2:0; wynik dwumeczu: 2:0; awans: Manchester United

Porto zwycięsko bez bramek

Kolejna hiszpańska drużyna odpada. Po sromotnej porażce Realu Madryt we wtorek, w środę kolejny zespół z La Liga pożegnał się z rozgrywkami. Po remisie 2:2 w pierwszym meczu na Vicente Calderon, Atletico było w dość skomplikowanej sytuacji przed rewanżem z FC Porto na Estádio do Dragão. Spotkanie rewanżowe nie obfitowało w żadne bramki, a taki rezultat zapewnił awans portugalskiej ekipie. Z pewnością wynik jest sprawiedliwy, awans FC Porto jak najbardziej zasłużony, to portugalska drużyna przeważała na przestrzeni całego spotkania rewanżowego.

FC Porto - Atletico Madryt 0:0; wynik dwumeczu: 2:2; awans: FC Porto

Bez niespodzianki na Camp Nou
FC Barcelona po ostatnich słabszych występach naraziła się na spekulacje mówiące o kryzysie. W weekend większość krytyków zamilkła, po tym jak Barça grając świetną piłkę pokonała Athletic Bilbao. Po remisie 1:1 w pierwszym meczu z Lyonem, Barcelona, która przed pojedynkiem rewanżowym w najlepszej sytuacji nie była, nie miała prawa narzekać. Wielkie strzelanie Katalończycy rozpoczęli w 25. minucie, gola na 1:0 zdobył Thierry Henry, ten sam piłkarz dwie minuty później podwyższył wynik rywalizacji. Kolejnego gola po fantastycznym rajdzie, w 40. minucie zdobył Leo Messi. Trzy minuty później bramkę na 4:0 ustrzelił Samuel Eto'o. Jeszcze w pierwszej połowie bramką odpowiedział Lyon, po rzucie rożnym, gola głową zdobył Makoun. Barca, która na drugą połowę wyszła nieco rozluźniona, trzy minuty po wznowieniu gry straciła drugą bramkę, jednocześnie zaczęła grać z nieco mniejszym zaangażowaniem, chociaż przez cały czas kontrolowała przebieg pojedynku. Katalońska machina zaatakowała jednak jeszcze raz. W doliczonym czasie gry gola na 5-2 ustrzelił wprowadzony na boisko z ławki rezerwowych Keita.

FC Barcelona - Olympique Lyon 5:2; wynik dwumeczu 6:3; awans: FC Barcelona

Karne zadecydowały w Rzymie

Wielka bitwa na stadionie, który będzie areną finału tegorocznej edycji. Roma, która w pierwszym meczu z Arsenalem Londyn na Emirates Stadium przegrała 1:0, cna swoim boisku musiała odrabiać straty. Już w 9. minucie uczynił to Juan. Wynik 1:0 utrzymywał się po 90. minutach, sędzia zarządził dogrywkę. Kolejne 30 minut gry również nie przyniosło rozstrzygnięcia, o tym kto awansuje do ćwierćfinału zadecydować miały rzuty karne. Lepiej z 11 metrów strzelali przyjezdni ze stolicy Anglii i wygrali konkurs ‘jedenastek' 6:7.

AS Roma - Arsenal 1:0 (karne: 6-7); wynik dwumeczu: 1:1; awans: Arsenal

Podział sił

W Lidze Mistrzów pozostało już tylko 8 drużyn. Połowa z nich to zespoły angielskie: Manchester United, Liverpool, Chelsea oraz Arsenal. Dwa miejsca wśród ćwierćfinalistów zajmują ekipy z Hiszpanii - FC Barcelona i Villarreal. Po jednym reprezentancie mają Niemcy (Bayern Monachium) i Portugalczycy (FC Porto). Losowanie 20 marca w Nyonie.

Zobacz również:

- Wtorek w Lidze Mistrzów

[źródło: Własne/fot. Sport.es]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (28)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze