Fábregas: Chciałbym grać dla Barçy
Kataloński piłkarz Arsenalu, Cesc Fábregas, przyznał, że chciałby w przyszłości występować w Barcelonie, która jest "najlepszą drużyną wszech czasów". W ostatnich miesiącach spekulowało się zarówno na temat powrotu pomocnika do klubu, w którym się wychował, jak i jego przejścia do Realu Madryt.
Zapytany o powrót na Camp Nou, odparł: "Który piłkarz nie chciałby obecnie grać dla takiej drużyny? To prawdopodobnie najlepszy zespół w historii jaki widziałem. Mam tam wielu przyjaciół, którzy opowiadają mi o ekipie".
"Oczywiście, odczuwasz zdrową zazdrość spowodowaną ich stylem gry. Marzeniem każdego są występy w takim zespole."
Cesc wypowiedział także kilka słów na temat swojego byłego klubowego kolegi, Thierry'ego Henry, który w środę pierwszy raz zwyciężył w finale Ligi Mistrzów. "Rozmawiałem z nim wczoraj. Ten puchar był jedyną rzeczą, której mu brakowało. Był zachwycony."
"Pierwszy rok był dla niego trudny, ale w tym prezentował swój poziom. Pep Guardiola pokazał, że w niego wierzy. Teraz Henry ma już wszystko, nie wiem, czy jest wielu piłkarzy mogących mu pod tym względem dorównać."
Podczas swojej sześcioletniej kariery w Arsenalu Fábregas zdobył z Kanonierami tylko jeden tytuł. Teraz pragnie powiększyć swoją kolekcję.
"Dla klubu to ważne, by znów wygrywać trofea, powrócić do najlepszej formy. Jesteśmy zirytowani, gdyż nie mogliśmy dokonać tego w tym sezonie", powiedział. "Bezwzględnie musimy poprawić się w niektórych obszarach boiska i lepiej spisywać się jako drużyna. Wierzę, że w następnym sezonie będziemy silniejsi."
[źródło: Mundo Deportivo/thesun.co.uk]
Zapytany o powrót na Camp Nou, odparł: "Który piłkarz nie chciałby obecnie grać dla takiej drużyny? To prawdopodobnie najlepszy zespół w historii jaki widziałem. Mam tam wielu przyjaciół, którzy opowiadają mi o ekipie".
"Oczywiście, odczuwasz zdrową zazdrość spowodowaną ich stylem gry. Marzeniem każdego są występy w takim zespole."
Cesc wypowiedział także kilka słów na temat swojego byłego klubowego kolegi, Thierry'ego Henry, który w środę pierwszy raz zwyciężył w finale Ligi Mistrzów. "Rozmawiałem z nim wczoraj. Ten puchar był jedyną rzeczą, której mu brakowało. Był zachwycony."
"Pierwszy rok był dla niego trudny, ale w tym prezentował swój poziom. Pep Guardiola pokazał, że w niego wierzy. Teraz Henry ma już wszystko, nie wiem, czy jest wielu piłkarzy mogących mu pod tym względem dorównać."
Podczas swojej sześcioletniej kariery w Arsenalu Fábregas zdobył z Kanonierami tylko jeden tytuł. Teraz pragnie powiększyć swoją kolekcję.
"Dla klubu to ważne, by znów wygrywać trofea, powrócić do najlepszej formy. Jesteśmy zirytowani, gdyż nie mogliśmy dokonać tego w tym sezonie", powiedział. "Bezwzględnie musimy poprawić się w niektórych obszarach boiska i lepiej spisywać się jako drużyna. Wierzę, że w następnym sezonie będziemy silniejsi."
[źródło: Mundo Deportivo/thesun.co.uk]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (49)