Iniesta: Nie mamy czego zazdrościć Realowi

Choder

30 czerwca 2009, 17:16

27 komentarzy
Pomocnik FC Barcelony, Andres Iniesta jest przekonany, że sukces ubiegłego sezonu, w którym zespół zdobył potrójną koronę jest możliwy do powtórzenia. Nawet pomimo Realu Madryt, który w trakcie tegorocznego okienka transferowego, konsekwentnie się "zbroi".

Iniesta był pierwszym gościem programu "Piscina Comunitaria", który został wyemitowany na kanale Catala TV. Zawodnik udzielił obszernego wywiadu, a zapytany o transfer Cristiano Ronaldo do Realu Madryt, z uśmiechem odpowiedział: "94 miliony to duża suma, ale widzę, że w ich (Realu) przypadku to działa. Co istotne, my jako drużyna niczego nie zazdrościmy Madrytowi. My musimy jedynie patrzeć na siebie".

Obecnie zawodnik jest na wakacjach. Dodatkowo Iniesta przechodzi rehabilitację kontuzjowanej prawej nogi, która wykluczyła go z udziału w Pucharze Konfederacji. Zapytany o wynik reprezentacji Hiszpanii, z żalem odpowiedział: "To niefortunne, że moim kolegom nie udało się dojść do finału".

Piłkarz przyznał, że chciałby pomóc swoim kolegom z reprezentacji, jednakże obecnie skupia się na wypełnianiu zaleceń Pepa Guardioli, nie zapominając o najwspanialszych momentach ubiegłego sezonu. Jednym z nich był gol na Stamford Bridge w spotkaniu z Chelsea, który pozwolił Barcelonie awansować do finału Ligi Mistrzów: "Ta bramka była przeznaczona. Jestem szczęśliwy, że mogłem zagrać w takim spotkaniu. To był najpiękniejszy moment mojego życia".

Iniesta zawsze twardo stąpa po ziemi. Z tego powodu, bez wątpienia stwierdza, że "bycie piłkarzem Barcelony jest niezwykle ciężkie". Zawodnik w sposób humorystyczny opisał siebie jako tego, "który kiedyś zbierał naklejki z najlepszymi zawodnikami ligi, a dziś sam w niej gra". W ocenie Andresa, Puyol to piłkarz, który jest typowym "liderem w szatni", jednakże jak sam przyznał, odpowiedzialność za wynik spoczywa na całej drużynie: "Sukces przychodzi jeśli cały zespół się szanuje, tak jak my teraz".

Zapytany o najlepszego przyjaciela w trakcie swojej kariery w Barcelonie, Iniesta wskazał na byłego gracza Barçy, Jordiego Mesallesa. Na koniec piłkarz zabawił się w jasnowidza, mówiąc: "Czemu nie powtórzyć sezonu, takiego jak poprzedni? Co ważne, zespół będzie swoją pracę kontynuował przez kolejne lata".

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (27)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze