Márquez gotowy do gry
Od jego kontuzji, której nabawił się w półfinałowym meczu Ligi Mistrzów przeciwko Chelsea minęły trzy miesiące. Dziś, Rafael Márquez ponownie może poczuć się piłkarzem. "Po trzech miesiącach kontuzji wiem, że będę musiał bardzo ciężko pracować, aby nadrobić zaległości, ale naprawdę pragnę ponownie grać", powiedział.
Meksykanin pamięta jednak tragiczne przeżycia z 28 kwietnia 2009 roku. To była 51. minuta spotkania. Wtedy podczas prowadzenia piłki zerwał zewnętrzne wiązadła w swoim lewym kolanie. Przez ten uraz opuścił najważniejsze spotkania sezonu. Finały Puchar Króla i Ligi Mistrzów oraz spotkanie na Santiago Bernabeu z Realem. Dziś jednak, 1 sierpnia jest gotowy do gry i chce zadebiutować w sezonie 2009/10 w barwach Barcelony przeciwko Los Angeles Galaxy. "Mam nadzieję, że dostanę dziś kilka swoich minut na boisku", wyznał.
Rafa Márquez podkreśla, że chciałby jak najszybciej wrócić do gry na 'pełnych obrotach', jednak zdaje sobie sprawę, że najważniejszy jest rozsądek i spokój. "Najważniejszą rzeczą jest, abym nie miał żadnych komplikacji i powikłań. Chcemy także wykluczyć odnowienie urazu. Podczas treningów nie czuję żadnego dyskomfortu w moim lewym kolanie", zakończył.
Oto jak doszło do tego fatalnego zdarzenia:
[źródło: Sport/FCBarcelona.cat]
Meksykanin pamięta jednak tragiczne przeżycia z 28 kwietnia 2009 roku. To była 51. minuta spotkania. Wtedy podczas prowadzenia piłki zerwał zewnętrzne wiązadła w swoim lewym kolanie. Przez ten uraz opuścił najważniejsze spotkania sezonu. Finały Puchar Króla i Ligi Mistrzów oraz spotkanie na Santiago Bernabeu z Realem. Dziś jednak, 1 sierpnia jest gotowy do gry i chce zadebiutować w sezonie 2009/10 w barwach Barcelony przeciwko Los Angeles Galaxy. "Mam nadzieję, że dostanę dziś kilka swoich minut na boisku", wyznał.
Rafa Márquez podkreśla, że chciałby jak najszybciej wrócić do gry na 'pełnych obrotach', jednak zdaje sobie sprawę, że najważniejszy jest rozsądek i spokój. "Najważniejszą rzeczą jest, abym nie miał żadnych komplikacji i powikłań. Chcemy także wykluczyć odnowienie urazu. Podczas treningów nie czuję żadnego dyskomfortu w moim lewym kolanie", zakończył.
Oto jak doszło do tego fatalnego zdarzenia:
[źródło: Sport/FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (13)