Czynnik X

zen

29 listopada 2009, 09:20

12 komentarzy
Jest dwóch zawodników bez wątpienia obdarzonych czynnikiem X - Xavi Hernández i Xabi Alonso. Są to światowej klasy rozgrywający, którzy w niedzielny wieczór wcielą się w rolę dyrygentów rywalizujących ze sobą orkiestr.

Xavi plasuje się na drugim miejscu pod względem występów w lidze w tym sezonie, co w tak wymagającym i grającym na wielu frontach zespole jakim jest Barcelona, wzbudza podziw. Wychowanek Barcelony stał się jej uosobieniem. Natomiast Xabi Alonso, który tego lata przeszedł z Liverpoolu do Realu, szybko uczy się jak być łącznikiem pomiędzy linią ataku i obrony.

Następca Guardioli

Guardiola zawsze był dla Xaviego autorytetem do naśladowania. Dołączył do klubu w wieku jedenastu lat i wyrastał na następce koszulki z numerem "4", w której grający jako rozgrywający Guardiola, był filarem drużyny prowadzonej przez Johana Cruyffa. Szybko zauważono naturalne zdolności Xaviego do gry na tej pozycji - zawodnik doskonale rozumie filozofię klubu i potrafi ją przenieść na boisko sprawiając, że styl gry jest tak wyjątkowy.

Pierwszy klasyk Xabiego

Xabi grał w wielu ważnych meczach, wygrał Ligę Mistrzów, jednak nie miał jeszcze zaszczytu wystąpić w Gran Derbi. Baskijski pomocnik został sprowadzony do Madrytu, aby wnieść świeżość i spokój do linii pomocy, jak również umiejętności godne obrońcy nabyte w trakcie występów w Liverpoolu pod wodzą Rafy Beniteza.

Zarówno Xavi jak i Xabi udowodniają swoim trenerom, że jak dotąd są niezastąpieni - Xavi rozpoczynał 10 ligowych spotkań w pierwszej jedenastce i raz wszedł z ławki, w meczu z Mallorcą. Xabi opuścił tylko dwa spotkania z powodu kontuzji.

[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (12)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze