Koniec sprawy Robinho
To koniec. FC Barcelona nie jest już zainteresowana sprowadzeniem Robinho, po tym jak Manchester City zamknął drzwi do transferu Brazylijczyka. Nowy trener The Citizens, Roberto Mancini, rękami i nogami bronił Robinho przed wyciągnięciem go z jego drużyny. A jeszcze poprzedni menedżer, Mark Hughes, notorycznie sadzał piłkarza na ławce rezerwowych, stawiając na Craiga Bellamy'ego.
Mancini oświadczył w poniedziałek, że chce zachować w zespole Robinho, który "może zapisać się na kartach historii klubu". "Uważam, że zagrał dobry mecz przeciwko Stoke, które jest silnym fizycznie przeciwnikiem. Może się jednak jeszcze znacznie poprawić. Nie znamy się dobrze, ale to wielki gracz i chcę, żeby został", dodał.
Sam Craig Bellamy powiedział również, iż nie zamierza odchodzić z City: "Chcę tu zostać i zamierzam to zrobić, jestem to winny klubowi. Wiem co możemy osiągnąć, dlatego chcę być częścią tego projektu".
[źródło: Sport]
Mancini oświadczył w poniedziałek, że chce zachować w zespole Robinho, który "może zapisać się na kartach historii klubu". "Uważam, że zagrał dobry mecz przeciwko Stoke, które jest silnym fizycznie przeciwnikiem. Może się jednak jeszcze znacznie poprawić. Nie znamy się dobrze, ale to wielki gracz i chcę, żeby został", dodał.
Sam Craig Bellamy powiedział również, iż nie zamierza odchodzić z City: "Chcę tu zostać i zamierzam to zrobić, jestem to winny klubowi. Wiem co możemy osiągnąć, dlatego chcę być częścią tego projektu".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (71)